AIDS nadal zbiera śmiertelne żniwo. Podano liczbę ofiar w 2018 r.

Wirus HIV. Foto: Pixabay.com
Wirus HIV. Foto: Pixabay.com

Dane OZN chełpią się, że 770 tys. zgonów, to spadek o jedną trzecią w stosunku do roku 2010. W dodatku trzy na pięć osób zakażonych wirusem HIV na świecie stosuje terapię antyretrowirusową, co pozwala im nie zarażać innych.

Według raportu rocznego UNAIDS 23,3 miliona z 37,9 stosuje terapię antyretrowirusową. Jest to dziesięciokrotny wzrost liczby takiego leczenia od roku 2010. Tymczasem liczba rocznych zgonów spadła tylko o jedną trzecią, co pokazuje, że HIV nadal jest bardzo groźny.

Nie ma też spadku liczby nowych zakażeń, które są podobne jak w latach poprzednich (około 1,7 mln rocznie!).

Niepokojące są dane geograficzne. Odnotowano co prawda lepszy dostęp do leczenia, zwłaszcza w w Afryce Południowej i Wschodniej, gdzie AIDS jest prawdziwą plagą, ale w innych regionach wskaźniki poszły w górę.

Niestety dotyczy to Europy Wschodniej i Azji Środkowej. Tutaj liczba nowych zarażeń wzrosła w ostatniej dekadzie o 29%, a liczba zgonów o 5%. Gorzej jest tylko Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej – 9% wzrost zgonów na A1IDS.

To wszystko, pomimo olbrzymich sum wydawanych na walkę z tą chorobą. W 2018 r. wydano 19 mld USD tylko na programy zwalczania AIDS w krajach o niskich i średnich dochodach.

Źródło: AFP/ Le Figaro