Liroy interweniuje ws. ucznia, który nazwał przywódcę OUN bandytą. „Czy resort edukacji wspiera podsycany przez ukraińskich nacjonalistów kult Bandery?”

Piotr Liroy-Marzec/fot. YouTube/wRealu24.pl
Piotr Liroy-Marzec/fot. YouTube/wRealu24.pl

Polski uczeń jednej ze szkół został dotkliwie ukarany za to, że na przerwie zwrócił uwagę swojemu ukraińskiemu koledze, że Stepan Bandera w Polsce jest uważany za bandytę. Chłopak został oskarżony o nacjonalizm, a jego rodzicom grozi ograniczenie praw rodzicielskich. Piotr Liroy-Marzec interweniuje u ministra edukacji.

O sprawie polskiego ucznia poinformowała wczoraj Magdalena Majkowska z Instytutu Ordo Iuris. „Uczeń na przerwie, zwrócił uwagę koledze narodowości ukraińskiej, który wychwalał S. Banderę, że w Polsce uważany jest on za bandytę. Szkoła zgłosiła sprawę do sądu opiekuńczego w Toruniu, stawiając polskiemu uczniowi zarzut nacjonalizmu” – pisała.

„Sama bym nie uwierzyła, gdyby nie to, że byłam dzisiaj na I rozprawie przed SR w Toruniu reprezentując rodziców polskiego chłopca. Toczy się wobec nich postępowanie o ograniczenie władzy rodzicielskiej nad synem na skutek zawiadomienia szkoły” – dodała prawnik.

W sprawie postanowił interweniować Piotr Liroy-Marzec. Poseł Skutecznych zwrócił się z interpelacją do ministra edukacji narodowej Dariusza Piontkowskiego z prośbą o reakcję i obronę rodziny.

„Aktualnie toczy się postępowanie o ograniczenie władzy rodzicielskiej nad synem na skutek zawiadomienia szkoły. Dziecko zostało oskarżone o «nacjonalizm». Opisane powyżej postępowanie władz toruńskiej szkoły stanowi nie tylko skandaliczne naruszenie wolności sumienia, brutalne naruszenie praw rodzicielskich, ale także działanie stojące w rażącej sprzeczności z polityką historyczną państwa i racją stanu” – podkreślił parlamentarzysta.

Liroy przypomniał również, że Stepan Bandera był nazistowskim zbrodniarzem i ludobójcą.

„Bandera był agentem nazistowskiej Abwehry działającym pod kryptonimem Konsul II. Abwehra prowadziła finansowanie działalności OUN od wczesnych lat 20-tych, a OUN wznieciła powstanie w czasie ataku Niemiec na Polskę w 1939. (…) Od marca 1943 r. UPA kierowana przez OUN-B, rozpoczęła ludobójstwo polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Celem było etniczne oczyszczenie przyszłego państwa ukraińskiego z ludności polskiej, co miało usunąć polskie roszczenia do Wołynia i Małopolski Wschodniej. W efekcie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zginęło około 160 000 Polaków” – napisał w interpelacji.

„W świetle bezspornych historycznych faktów, Bandera to ludobójca i zbrodniarz nazistowski. Jego na zawsze okryte hańbą nazwisko jest symbolem Rzezi Wołyńskiej. Nie może być zgodny państwa polskiego na jakiekolwiek próby relatywizowania jego działalności czy obrony głoszonych przez niego zbrodniczych idei” – podkreślił.

Poseł zaapelował do szefa MEN o stanowczą reakcję poprzez podległe resortowi Kuratorium Oświaty i „spowodowanie wycofania absurdalnych zarzutów szkoły wobec rodziców i młodego polskiego Patrioty”.

„Proszę o odpowiedź na pytanie, czy resort edukacji wspiera podsycany przez ukraińskich nacjonalistów kult Bandery? Jeżeli nie, proszę o informację, jakie działania podjęło Ministerstwo Edukacji Narodowej w opisanej sprawie” – zakończył Liroy.

Źródła: Twitter/dorzeczy.pl