U medalisty olimpijskiego w skokach narciarskich zdiagnozowano raka. „Zacząłem leczenie i wygram walkę”

Skocznia w Norwegii, w Holmenkollbakken Źródło: Wikipedia
Skocznia w Norwegii, w Holmenkollbakken Źródło: Wikipedia

Były rekordzista świata w długości lotu w skokach narciarskich, brązowy medalista igrzysk olimpijskich (Turyn 2006), trzykrotny medalista mistrzostw świata w skokach i czterokrotny zdobywca medalu na MŚ w lotach – to opis tylko jednego człowieka, Bjoerna Einara Romoerena. Teraz przed skoczkiem nowa walka, trudniejsza niż ta o sportowe tytuły.

Bjoern Einar Romoeren wyznał fanom, że ma raka. „Tej wiosny usłyszałem straszną wiadomość, lekarze przekazali mi, że wykryto u mnie guza w kręgosłupie. To bardzo trudna sytuacja dla mnie i całej mojej rodziny, ale rozpocząłem już leczenie i przeżyje” – powiedział norweski olimpijczyk.

Można się jednak spodziewać, że to wyznanie było ostatnim w którym skoczek zdobywa się na rozmowę o chorobie i nie chodzi bynajmniej o to, że się boi.

„Nie mam problemu z rozmową na ten temat. Nie chcę jednak marnować energii, chcę skupić się na walce z chorobą, a nie o tym gadać. Z tego powodu nie będę udzielał na ten temat dalszych wywiadów”.

U Romoerena wykryto tzw. mięsaka Ewinga czyli bardzo rzadką formę nowotworu.

– Bjoern pozostał sobą, jest optymistą, który nigdy nie narzeka. Wszyscy liczymy, że wróci do zdrowia – powiedział dyrektor sportowy ds. skoków w ichniejszym związku narciarskim Clas Brede Braathen.

Bjoern Einar Romoeren zakonczył karierę w 2014 roku, osiem razy wygrywał zawody Pucharu Świata, a w 2005 roku pobił rekord świata w długości lotu na skoczni w Planicy, osiągając 239,5 metra.

Źródło: WP Sportowe Fakty