Kolejny polski rekord świata! Piła alkohol metylowy, miała 6 promili we krwi i… żyje! Polka nawet nie straciła wzroku

Pacjent w szpitalu/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay
Pacjent w szpitalu/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay
REKLAMA

Pijana mieszkanka jednej z podłódzkich miejscowości trafiła do szpitala w Łodzi. Po badaniach okazało się, że miała w organizmie aż 6 promili alkoholu metylowego.

Lekarze mówią o ogromnym szczęściu pacjentki, gdyż alkohol metylowy (w odróżnieniu od etylowego) jest silnie trujący dla człowieka.

REKLAMA

Pijana kobieta trafiła na toksykologię łódzkiego szpitala. Obecnie jest dializowana, jednak poza delirium, nie odczuwa innych objawów zatrucia alkoholowego. Aby uzyskać stężenie 6 promili, kobieta musiała najprawdopodobniej wypić około litra trującej substancji, w bardzo krótkim odstępie czasu.

Pijana nie straciła wzroku, mimo, że jest to częsty skutek wypicia dużej ilości metanolu. Po wypiciu alkoholu metylowego w organizmie człowieka rozwija się kwaśnica metaboliczna, wywołana uwalnianiem się dwóch substancji – aldehydu i kwasu mrówkowego. To z kolei może doprowadzić do uszkodzenia mózgu, utraty wzroku, zaburzeń oddychania i układu krążenia. W ich następstwie często dochodzi do śmierci.

Alkohol metylowy wykorzystywany jest w produkcji barwników, rozpuszczalników czy paliw do silników spalinowych. Jest o wiele bardziej toksyczny od alkoholu etylowego, ponieważ nie jest w całości wydalany z organizmu.

Wiosną tego roku w Łodzi zmarł mężczyzna, który w chwili przyjęcia do kliniki miał 3 promile alkoholu metylowego.

Metanol jest szczególnie niebezpieczny, gdyż można go łatwo pomylić z etanolem.

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl / lodz.onet.pl

REKLAMA