Dla polskich rolników to koniec świata. Od wielu lat nie było tak źle. Jak polska wieś sobie poradzi z taką katastrofą?

Dzieci ze wsi jedzą jabłka Źródło: Pixabay
Dzieci Źródło: Pixabay

Agrobiznes informuje, że zbiory jabłek zapowiadają się zdecydowanie mniejsze, nie tylko od rekordowych zeszłorocznych, ale także w porównaniu z średnią wieloletnią. Jak Polscy sadownicy sobie z tym poradzą?

Polska średnia dotycząca zbiorów jabłek to ok. 3-4 mln ton. W tym roku jednak owoców będzie mniej o 40 lub nawet 50 procent. Są również sady, w których na drzewach wiszą zaledwie pojedyncze jabłka. To prawdziwa tragedia.

Są to wstępne dane zebrane na podstawie szacunku komisji klęskowych. Na dodatek wiele do życzenia pozostawia jakość tegorocznych owoców.

Jak wyglądają ceny jabłek a.d. 2019?

Do sklepów trafiają już pierwsze tegoroczne owoce. Cena w hurcie wynosi obecnie ok. 3zł/kg. Gdyby szła ona w parze z wystarczającą ilością to sadownicy byliby usatysfakcjonowani – niestety tak nie jest.

„Early Geneva” kosztuje na giełdzie kaliskiej 30 zł/15kg, a „Papierówka” 27,50/15 kg. Wahania cen są duże bo już w Poznaniu ceny wynoszą odpowiednio 60 i 50 zł za 15 kg.

Jak polscy sadownicy poradzą sobie z tą katastrofą zbiorów?

Polska wieś jest finansowo uzależniona od wyniku corocznych zbiorów. Jak teraz poradzą sobie rolnicy i sadownicy? Słabe zbiory stwarzają niebezpieczeństwo populistycznych zachowań rządu przed wyborami i projektowania dotacji, które obciążą jeszcze bardziej kieszenie reszty Polaków.

Źródło: Sadownictwo.com.pl, TVP INfO, Instagram, Giełda Kalis

Comments are closed.