Dramat w Gazecie! Sakiewicz „masakrował” lewactwo i porównywał do nazistów, a nagle przeciwko niemu stanęła Mosbacher. Czy stanie się też ruską onucą?

Tomasz Sakiewicz i Georgette Mosbacher/fot. YouTube
Tomasz Sakiewicz i Georgette Mosbacher/fot. YouTube

Skrajnie propisowska „Gazeta Polska” zapowiedziała, że w najbliższym numerze dołączone będą naklejki z napisem „Strefa wolna od LGBT”. Sakiewicz zaczął odpowiadać lewactwu z przyrównywaniem ich do nazistów włącznie, aż tu nagle przeciwko niemu stanęła ambasador USA w Polsce, Georgette Mosbacher.

„Gazeta Polska” jako organ medialny PiS lubi udawać prawicowe czasopismo. Nie dziwi więc, że dodatek taki, jak naklejka z przekreślonym sześciobarwnym symbolem ruchu pederastów opatrzona napisem „strefa wolna od LGBT” pojawi się w tej gazecie.

Oczywiście zapowiedź wywołała furię lewactwa. Choć i po prawej stronie zauważono, że to nie tylko tani, ale i potencjalnie szkodliwy chwyt. – Te naklejki „Strefa wolna od LGBT” to szkodliwy pomysł. One sugerują, że konserwatyści są przeciw tym ludziom, a to nieprawda. Jesteśmy przeciwko publicznemu promowaniu zachowań homoseksualnych, a nie przeciw samym homoseksualistom – zauważył Krzysztof Bosak.

GaPol z refleksji jednak nie słynie. Idąc za ciosem, opublikowano tekst szefa pisowskiego czasopisma pt. „Tomasz Sakiewicz odpowiada na szał lewactwa: Cenzura była typowa dla nazizmu”.

Wszystko było pięknie do czasu, aż zabrała głos osoba, która uznawana jest w środowisku GaPola za coś w rodzaju bółboga. Amerykańska ambasador Georgette Mosbacher jasno pokazała Sakiewiczowi, gdzie jest miejsce tego typu wybryków w „partnerskim sojuszu”. – Jestem rozczarowana i zaniepokojona tym, że pewne grupy wykorzystują naklejki do promowania nienawiści i nietolerancji. Szanujemy wolność słowa, ale musimy wspólnie stać po stronie takich wartości jak różnorodność i tolerancja – napisała Mosbacher dodając, że „wszyscy jesteśmy równi”.

Czy G. Mosbacher to ruska onuca, bo atakuje „Gazetę Polską”? A może dla dobra sojuszu z Ameryką trzeba promować sodomitów? Czy krytykowanie Mosbacher to nie antysemityzm, z którym walczymy? Redaktorzy „GP” wyjaśniajcie – skomentował taki obrót spraw Tomasz Sommer, redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!”.

Reklama / Advertisement

Comments are closed.