Kończ waść! Marcin Najman przegrał walkę z … manekinem. Kapitulował z powodu kontuzji [VIDEO]

Marcin Najman. Foto: Facebook
Marcin Najman. Foto: Facebook

Z trudem powstrzymać można śmiech opisując film z treningu Marcina „El Testosterona” Najmana. Człowiek twierdzący, iż jest zawodowym bokserem, przegrał kolejną walkę w swoim życiu, tym razem z … manekinem.

Choć wydaje się to niemożliwe dla normalnego człowieka, to jednak Najmanowi się to udało. W trakcie przygotowań do następnej walki, która przypomnijmy, miałaby się odbyć w formule – na gołe pięści, „sportowiec” nabawił się kolejnej kontuzji.

Na filmie opublikowanym w internecie widać Marcina Najmana, który w bardzo dziwnych podskokach podbiega do leżącego na podłodze manekina i uderza go z ogromną siłą. Prawdopodobnie ćwiczenie miało imitować tzw. ground&pound. Niestety owy manekin okazał się bardzo ciężkim przeciwnikiem i mimo przyjmowania wielu ciosów był w stanie zakończyć walkę na swoją korzyść.

Po jednym z podejść i uderzeniu prawym „sierpo-prosto-cepem” zobaczyliśmy ogromny grymas bólu na twarzy Najmana. Jak można się domyślać, analizując nagranie w zwolnionym tempie, cios był na tyle obszerny, że zerwał „sportowcowi” biceps. To oczywiście bardzo pesymistyczna teza, która oznaczałaby długą przerwę od treningów. W nieco lepszym scenariuszu mięśnie zostały mocno naciągnięte i najlepszą metodą leczenia będzie jedynie odpoczynek i nienadwyrężanie ręki.

Źródło: Youtube.com/MegaSebolek / NCzas.com

Comments are closed.