NIK miażdży resort Ziobry. Pomoc socjalna nie trafiła do ofiar. Pieniądze wydano na bankiet i salę gimnastyczną

Zbigniew Ziobro. / foto: PAP
Zbigniew Ziobro. / foto: PAP

Od dawna wiadomo, że pomoc socjalna nie działa, a znacznie lepiej potrzebujący wychodzą, gdy pomagają im prywatne osoby. Na im wyższym szczeblu próbuje się organizować taką pomoc, tym gorsze przynosi to skutki. Potwierdzenie tego znajdujemy w raporcie NIK.

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła sposób wydawania pieniędzy z funduszy Ministerstwa Sprawiedliwości. Duża część wydatków resortu kierowanego przez Zbigniewa Ziobrę została oceniona pozytywnie, jednak część pieniędzy została wydana niegospodarnie.

– CEPiK, Instytut Zachodni i Fundusz Sprawiedliwości – środki z tych funduszy zostały, zdaniem NIK, wydane niezgodnie z ich przeznaczeniem bądź z naruszeniem przepisów – donosi portal money.pl.

W ramach Funduszu Sprawiedliwości ofiary przestępstw i osoby opuszczające zakład karny miały otrzymać ponad 262 miliony złotych. Ostatecznie trafiło do nich zaledwie 25 milionów, a więc 1/10 przeznaczonych na to środków.

Co stało się z resztą pieniędzy?

Duża kwota zasiliła konta Ochotniczej Straży Pożarnej. Prawie półtora miliona złotych zostało przeznaczone natomiast na zorganizowanie konferencji, na której był między innymi Zbigniew Ziobro. Po wszystkim wyprawiono bankiet, którego koszt to 200 tysięcy złotych.

PiS ciągle trzyma w zamrażarce projekt dotyczących ochrony życia i pozwala na mordowanie dzieci nienarodzonych, a jednak obłudnie przekazuje 24 miliony złotych dla Fundacji Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Życia.

Równie śmiesznie brzmi kolejna kwota, czyli ponad milion złotych przekazany na wyremontowanie sali gimnastycznej w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Raciborzu. Środki te dla miejscowości z której pochodzi ówczesny wiceminister sprawiedliwości Michał Woś przeznaczone zostały celem…zwalczania przestępczości.

Raport NIK jest wprost miażdżący dla resortu kierowanego przez Zbigniewa Ziobrę. Państwowa pomoc socjalna nie działa – pieniądze zamiast do ofiar trafiły na różne inne cele i nie mówimy tu o drobnych kwotach. Nie mówimy nawet o połowie pieniędzy. Z zaplanowanego budżetu jedynie niecałe 10 procent trafiło tam, gdzie powinno.

Źródło: money.pl