Postęp postępuje coraz szybciej. Gwiazda Disneya już nie jest biseksualna. Teraz jest panseksualna

Panseksualna Bella Thorne / Fot. Instagram
Panseksualna Bella Thorne / Fot. Instagram

Bella Thorne, była gwiazda Disneya i wzór dla wielu dzieci, niedawno ogłosiła, że jest biseksualna. Teraz zmieniła zdanie. Twierdzi, że jest panseksualna. Jaka będzie za jakiś czas, aż boimy się zgadywać.

Thorne ogłosiła to w trakcie programu „Good Morning America”, w którym starała się wyjaśnić, co teraz sprawia, że jest szczęśliwa. – Właściwie to jestem panseksualna, tylko wcześniej o tym nie wiedziałam – argumentowała.

A czym ten panseksualizm jest? Tak do końca to nie wiadomo, a przynajmniej ciężko to logicznie wytłumaczyć. Problem miała z tym sama Thorne.

To niekoniecznie musi być dziewczyna, facet, czy… no wiesz – on, ona albo tamto. Najbardziej lubisz osobowość, lubisz po prostu istotę. Nie ma znaczenia kim jest. Jeśli mi się podoba, to po prostu mi się podoba – pokrętnie tłumaczyła.

Nawiązując do swoich relacji, Thorne zdradziła, że niedawno w jednym czasie spotykała się z pewnym chłopakiem oraz z youtuberką Taną Mongeau. Teraz spotyka się tylko z mało znanym włoskim piosenkarzem Benjaminem Mascolo.

21-latka twierdzi również, że w domu była wykorzystywana seksualnie, a teraz cierpi na syndrom sztokholmski i szczerze współczuje swojemu oprawcy. Ponadto zmagała się z dysleksją i stosunkowo późno nauczyła się czytać.

Niektórzy zauważyli, że trochę za dużo brudów rodzinnych wyciągnęła na światło dzienne Thorne. Być może sama się zreflektowała, dlatego po zakończeniu programu Thorne napisała do mamy list. I upubliczniła go na Instagramie.

Przepraszała w nim za słowa, które wypowiedziała na antenie i dodawała. – Wiem, że Twoje życie nie było idealne, podobnie jak i moje, wszystko w życiu jest tajemnicą, ale to co nie jest, to nieskończona, nieśmiertelna miłość do Ciebie – napisała do mamy i oświadczyła to od razu całemu światu.

A wszystko to w ramach promocji nowej książki, którą właśnie wydaje znana z wielkiej produkcji Disneya „Taniec rządzi” Thorne.

Źródło: dailymail.co.uk/nczas.com