„Żydowski James Bond” na misji w Polsce. „To jest nasza ziemia i chcemy ją odzyskać!” Dronami szuka cmentarzy i chce przejmować grunty

Cmentarz Żydowski w Ostrowcu Świętokrzyskim / Fot. Wikimedia Commons
Cmentarz Żydowski w Ostrowcu Świętokrzyskim / Fot. Wikimedia Commons

Meir Bulka, nazywany „Żydowskim Jamesem Bondem”, przebywa w Polsce z misją odnalezienia starych żydowskich cmentarzy. Używa w tym celu m.in. dronów. Ma już na swoim koncie pierwsze sukcesy, a w sądach próbuje rozstrzygnąć, kto ma prawo do użytkowania tych gruntów.

Bulka to założyciel organizacji J-Nerations, zajmującej się ochroną żydowskich miejsc pochówku w Polsce i innych częściach Europy. Szuka nieistniejących już cmentarzy żydowskich i w ten sposób udowadnia naruszenie wrażliwości społeczności żydowskiej.

Do Polski przyjechał po raz pierwszy w 2015 roku, by podążać śladami swoich przodków. Pochodzi z rodziny chasydzkiej i większość swojego życia pracował w gastronomii. Gdy natknął się na niszczejący cmentarz żydowski w Ostrowcu Świętokrzyskim zrozumiał, że teraz jego misją życiową będzie walka o należytą pamięć tych miejsc.

Bulka chciał wyjaśnić tę sprawę z burmistrzem Ostrowca Świętokrzyskiego, ale niewiele wskórał. Mógł wprawdzie odnowić niszczejący cmentarz, ale z własnych, a nie gminnych środków. Wrócił więc do Izraela i założył wspomnianą wcześniej organizację J-Nerations. Zaczął działać pod zmienionym szyldem.

Działalność oficjalna

Na początek w Ostrowcu Świętokrzyskim postawił grobowiec rabina Meira Jechiela. Cadyk chasydzki działał w tym mieście na przełomie XIX i XX wieku. Nagrobek został otoczony płotem i służy jako miejsce pielgrzymek dla uczniów rabina.

Szukam cmentarzy, które zostały przekształcone w boiska sportowe, parkingi, parki i baseny. Miejsc, w których zostało zrobione wszystko, by wyeliminować pamięć o cmentarzach – mówi Bulka.

Następnie Bulka działał w Kazimierzu Dolnym i odnalazł grób zmarłego w połowie XIX wieku innego chasydzkiego rabina, Rebe Jechekelka. Problem polega jednak na tym, że obecnie znajduje się tam boisko miejscowej szkoły.

To jest nasza ziemia i chcemy ją odzyskać, żeby wybudować tutaj dom modlitwy. Teren boiska był cmentarzem żydowskim. Znajdowało się tutaj ponad 200 pochówków. Dla nas to jest święta ziemia i nie zgadzamy się, żeby bawiły się na niej dzieci. W ten sposób nie nauczymy ich tolerancji i szacunku – tłumaczył Bulka.

Żydzi nie zgadzają się, by wykorzystywać ten teren do gry w piłkę. Sprawa trafiła więc do prokuratury, niedługo odbędzie się pierwsza rozprawa. Organizacje żydowskie wywalczyły też renowację cmentarza żydowskiego w Warszawie, na którym znajduje się ok. 250 tys. grobów. Co ciekawe, w całości finansuje to polski rząd za kwotę blisko 30 mln dolarów.

Najnowszym osiągnięciem Bulki jest odnalezienie grobu zmarłego w 1831 roku rabina Itamara Wohlgelerntera. Cała operacja zajęła pół roku. Na podstawie starych map szukał, w którym miejscu mógł być pochowany niemal 200 lat temu rabin. Przestudiował archiwalne zdjęcia satelitarne, własności gruntów, pytał miejscowych naocznych świadków, a nawet używał dronów, by dokładnie sprawdzić teren.

Ostatecznie wyszło mu, że szczątki rabina Wohlgelerntera znajdują się na prywatnej obecnie posesji w Końskowoli koło Lublina. Bulka chciał użyć radaru penetrującego grunty, by dokładnie zlokalizować stare groby. Właściciel jednak odmówił, więc panowie prawdopodobnie spotkają się w sądzie.

Przejmowanie ziem

Przed II wojną światową w Polsce mieszkało ok. 3,5 mln Żydów i znajdowało się ok. 1200 cmentarzy żydowskich. Większość z nich jest teraz w opłakanym stanie lub w ogóle nie istnieje. Za taki stan rzeczy organizacja J-Nerations obwinia okupacje niemiecką i rosyjską w Polsce.

Natomiast za brak należytej pamięci oraz niepodjęciu działań pod obaleniu komuny, obrywa się już aktualnym władzom Rzeczpospolitej oraz społecznościom lokalnym, które według Bulki nie robią dostatecznie wiele, by tę kwestię unormować.

Są ludzie, którzy zajmują się wybielaniem przeszłości i nigdy nie przyszło im do głowy, że pewnego dnia Żydzi wrócą tutaj, by szukać swoich nagrobków – mówi.

Dlatego też Bulka będzie nadal przebywał w Polsce i szukał kolejnych cmentarzy, które całkowicie zniknęły z mapy i po których nie ma praktycznie śladu. Po to, by ziemie te odzyskać dla żydowskich przodków.

Źródło: haaretz.com/nczas.com