
W ubiegłym tygodniu światło dzienne ujrzał raport Netflixa, z którego dowiedzieliśmy się, iż serwis po raz pierwszy od 8 lat zanotował stratę użytkowników. Chwilę po tym wartość akcji platformy spadła aż o 24 miliardy dolarów.
W ostatnim czasie Netflix, który otwarcie promuje LGBT i multikulturalizm, przekroczył cienką czerwoną linię. Wszystko za sprawą gróźb, iż wycofa swą ofertę ze stanu Georgia, jeżeli w tym zostaną przyjęte przepisy chroniące życie dzieci nienarodzonych.
To spowodowało masowe rezygnowanie z usług Netflixa w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. W ubiegłym tygodniu Netflix przedstawił raport, z którego wynika, iż w ostatnim kwartale platforma straciła 130 tysięcy subskrybentów w Stanach Zjednoczonych.
Wydawać by się mogło, że to nieznacząca liczba, której – wobec 150 milionów użytkowników – Netflix nie odczuje. Jednak trend został odnotowany, a na wszystko zareagowały rynki.
Już w ubiegły czwartek, dzień po ogłoszeniu raportu, akcje Netflixa spadły aż o 17 miliardów dolarów, w kolejnych dniach trend ten się utrzymywał i tydzień później spadek wynosi już 24 miliardy dolarów.
Także trendy rozwojowe w innych krajach, gdzie Netflix później rozpoczął działalność uległy wyhamowaniu. Tu prognozowano stabilny wzrost na poziomie 5 milionów subskrybentów w ciągu jednego kwartału, skończyło się jednak jedynie na trochę ponad 2,7 miliona subskrybentów.