„Najbardziej brutalna czystka w rządzie we współczesnej historii politycznej”. Boris Johnson robi porządki i zapowiada wyjście z UE

Boris Johnson podczas inauguracyjnego przemówienia na Downing Street / fot. PAP
Boris Johnson na Downing Street / fot. PAP
REKLAMA

Brytyjskie media podkreślają w czwartek skalę rekonstrukcji rządu dokonanej przez nowego premiera kraju Borisa Johnsona, wskazując na to, że czołowe stanowiska zajęli zwolennicy wyjścia z UE, co sugeruje zaostrzenie kursu w negocjacjach z Brukselą.

Centrowy „The Times” zaznaczył, że nowy premier przeprowadził „najbardziej brutalną czystkę w rządzie we współczesnej historii politycznej, jednocząc zespół, który wygrał (referendum ws.) brexitu przed trzema laty”.

REKLAMA

Skala zwolnień – która sprawi, że zarządzanie parlamentem będzie jeszcze trudniejsze – wywołała wśród wielu osób dyskusje na temat możliwości przedterminowych wyborów. Charakter jego pierwszego przemówienia, które obejmowało obietnice dotyczące opieki społecznej, policji, czasu oczekiwania na wizytę u lekarza rodzinnego i działania na rzecz „zapomnianych” miast, również wywołało spekulacje o wyborach – czytamy w „The Times”.

Konserwatywny dziennik „The Daily Telegraph” także podkreśla skalę zmian w składzie rządu i zaznacza, że czołowe stanowiska zajęli „lojaliści kampanii za wyjściem z Unii Europejskiej i zagorzali zwolennicy Margaret Thatcher”, którzy objęli cztery z pięciu najważniejszych pozycji w państwie.

Gazeta oceniła środowe przemówienie Johnsona jako „odświeżające” i „pozytywne”, ale wskazała, że „priorytetem dla nowej administracji – w zasadzie podstawą jej przetrwania – jest zapewnienie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej 31 października”.

Te nominacje podkreślają to, że Johnson zdaje sobie sprawę z tego, iż – niezależnie jak ambitny byłby jego program reform wewnętrznych – nic nie będzie możliwe, jeśli nie doprowadzi do brexitu – podkreśla „The Daily Telegraph”.

Tabloid „The Sun” ocenił z kolei, że „sensacyjne pierwsze przemówienie Borisa Johnsona na Downing Street wygląda na coś, co całkowicie zmienia sytuację”. Jak podkreślono, nowy premier mówił „w takim tempie, ze szczegółami oraz energią, optymizmem i dumą narodową, że chyba wszyscy poza najbardziej zgorzkniałymi zwolennikami pozostania w UE musieli poczuć się zainspirowani”.

Możemy wszyscy podejść z cynizmem do tego, ile faktycznie uda się osiągnąć z brexitem wciąż będącym głównym zadaniem i niemal nieistniejącą większością w Izbie Gmin, ale cóż to był za huragan świeżego powietrza po trzech latach smutnego defetyzmu i paraliżu – napisał „The Sun”.

Unia Europejska, tak jak krytycy naszego nowego premiera, może drwić, ile chce i nadal być uparcie destrukcyjna, jak była od 2016 roku, ale z taką siłą pierwszych salw ze strony Borisa jest bardzo prawdopodobne, że ludzie poprą go w sposób, w jaki nie poparli Theresy May – analizuje tabloid.

Johnson zapowiada wyjście z UE nawet bez umowy. Nie wyznaczy kandydata do KE

Boris Johnson przemówił po raz pierwszy jako premier w Izbie Gmin. Podkreślił, że zdecydowanie wolałby wyjść z Unii Europejskiej na podstawie porozumienia, ale jednocześnie dodał, że jeśli nie uda się go osiągnąć, to zdecyduje się wyprowadzić Zjednoczone Królestwo z Unii 31 października bez umowy.

Wszyscy ministrowie są zdeterminowani, by doprowadzić do wyjścia w tym terminie. Inaczej groziłaby nam katastrofalna utrata zaufania. Wyborcy zastanawialiby się, czy politykom można kiedykolwiek zaufać w sprawie realizacji wydanych im instrukcji – wyjaśnił Johnson.

Żaden kraj, który ceni sobie swoją niezależność i ma szacunek do siebie, nie mógłby się zgodzić na traktat sprowadzający się do rezygnacji z naszej niezależności gospodarczej i samorządności tak, jak robi to mechanizm awaryjny dla Irlandii Płn. Jego ograniczenie czasowe nie jest wystarczające. Jedynym sposobem jest jego usunięcie – powiedział nowy premier.

Jednocześnie zapewnił, że Wielka Brytania jest „lepiej przygotowana (na brexit bez umowy) niż wielu osobom się wydaje”. Zapowiedział przygotowania i rezerwy finansowe na taką ewentualność. Johnson poinformował też, że rząd nie wskaże kandydata do objęcia teki w nowej Komisji Europejskiej.

Chcę uwolnić naszych urzędników, aby zajęli się nową misją – wypracowywania porozumień handlowych. W żadnym wypadku nie nominujemy brytyjskiego komisarza do nowej Komisji Europejskiej – zaznaczył.

Johnson zapowiedział też, że jego administracja planuje radykalną zmianę systemu imigracyjnego po wyjściu z Unii Europejskiej i zamierza wprowadzić wzorowany na Australii model punktowy, który prawdopodobnie doprowadziłby do znacznego spadku napływu osób z innych państw. Zapewnił, że poprosił urzędników o przygotowanie pierwszych propozycji w tej sprawie.

Źródło: PAP/theguardian.com/nczas.com

REKLAMA