Ekonomista twierdzi, że ocieplający się klimat to szansa dla rolnictwa w Polsce. Jest jednak jeden podstawowy warunek

Nawadnianie/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay
Nawadnianie/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay

Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole Bank Polska, specjalizujący się w kwestiach związanych z produktami rolnymi ocenił potencjalny wpływ globalnego ocieplenia na rolnictwo w Polsce. Wnioski są niezwykle interesujące.

Olipra przypomina, że anomalie pogodowe z jakimi mamy obecnie do czynienia wpływają bardzo wyraźnie na rolnictwo. Ze względu na ubiegłoroczną i tegoroczną suszę ceny żywności wzrosły w czerwcu tego roku o 5,7 proc. w porównaniu do poprzedniego i jest to najwyższy poziom od listopada 2017 roku, a istnieje duże ryzyko, iż ceny żywności wzrosną jeszcze mocniej.

Mimo tych niekorzystnych efektów Olipra pisze, że polskie rolnictwo może być wśród największych beneficjentów globalnego ocieplenia. Powołuje się na raport Komisji Europejskiej nt. wpływu globalnego ocieplenia na Europę (Ciscar et al., 2018). Został on sporządzony przy założeniu, że średnia temperatura na świecie w latach 2025-2055 będzie o 2° C wyższa niż w okresie przedindustrialnym.

Zgodnie z wynikami raportu globalne ocieplenie będzie miało na ogół pozytywny wpływ na wielkość produkcji rolnej w Unii Europejskiej. Autorzy zwracają jednak uwagę na bardzo duże zróżnicowanie geograficzne skutków zmian klimatycznych. Ich głównymi beneficjentami będą kraje klimatu umiarkowanego takie jak Polska, Niemcy oraz Wielka Brytania. Globalne ocieplenie doprowadzi do wydłużenia okresu wegetacji w tych krajach, co w połączeniu z przyspieszeniem procesu fotosyntezy ze względu na wyższą zawartość dwutlenku węgla w atmosferze będzie miało pozytywny wpływ na wielkość produkcji roślinnej.

Z kolei na południu Europy warunki dla produkcji rolnej ze względu na wzrost przeciętnych temperatur i spadek średnich opadów ulegną znaczącemu pogorszeniu. W konsekwencji globalnego ocieplenia Polska może wzmocnić swoje przewagi komparatywne w produkcji żywności i zwiększyć nadwyżkę w handlu żywnością.

Olipra wskazuje, że warunkiem sukcesu polskiego rolnictwa będzie poradzenia sobie z problemem niewielkich zasobów wody z jakimi mamy do czynienia w Polsce. Na głowę statystycznego Polaka przypada 3 razy mniej wody niż na głowę przeciętnego Europejczyka. Żeby zyskać właściwą perspektywę: to mniej więcej tyle co na głowę mieszkańca Egiptu.

Problem deficytu wody w Polsce jest znany od dziesiątków lat ale brak jest inwestycji, które poprawią kwestię jej retencji. Wzrost temperatury może tylko pogłębić kryzys.

Tymczasem, aby rolnictwo mogło skorzystać na wzrastającej temperaturze konieczne będą inwestycje w nawadnianie pól. Można to będzie robić tylko z wykorzystaniem zmagazynowanej wody. Jak podaje Olipra powołując się na badania w Polsce magazynuje się ok. 6 proc. rocznego odpływu wód w Polsce, podczas gdy w wielu krajach europejskich współczynnik ten przekracza kilkanaście procent.

Kolejnym problemem będzie walka z nowymi typami szkodników czy chorób roślin, które będą migrowały na północ wraz ze wzrostem temperatury.

Źródło: obserwatorfinansowy.pl