Amerykańskie lotnictwo sparaliżowane! „Tylko 10 procent bombowców jest gotowa do wykonywania misji”

Bombowiec B-1B. / Źródło: Wikipedia
Bombowiec B-1B. / Źródło: Wikipedia

Mike Rounds, republikański senator z Południowej Dakoty, ujawnił, że tylko 6 bombowców B-1B jest w pełni gotowych do prowadzenia misji bojowych.

Oznacza to, iż niespełna 10 proc. amerykańskich maszyn tego typu znajduje się w gotowości do natychmiastowego użycia.

Senator Mike Rounds ujawnił tę informację 30 lipca po posiedzeniu senackiej komisji d/s sił zbrojnych, na której zatwierdzano kandydaturę generała Johna Hytena, który jest obecnie szefem Dowództwa Strategicznego (USSTRATCOM), na stanowiska zastępcy Szefa Połączonych Sztabów wojsk USA.

Flota bombowców B-1B liczy 61 samolotów. Większość z nich jest w naprawach lub przechodzi obecnie przeglądy.

Generała Hyten apelował do senatorów o przyznanie dodatkowych środków, aby zatrzymać trapiące amerykańskie bombowce problemy.

Wyznaczamy im naprawdę bardzo wymagające zadania, są wciąż wysyłane na różne misje – powiedział.

Musimy dać im trochę odpocząć i rozwiązać problemy trapiące flotę bombowców B-1B. Można to zrobić tylko wtedy gdy będą przeznaczone na to odpowiednie środki. – dodał.

Członkowie komisji d/s sił zbrojnych Izby Reprezentantów zwrócili się do amerykańskich sił powietrznych (USAF) z prośbą o przedstawienie raportu i planu przywrócenia zdolności operacyjnych bombowców B-1B.

Przenoszący obecnie jedynie konwencjonalne uzbrojenie samolot jest „wołem roboczym” USAF. W tym roku cała flota była uziemiona przez 4 tygodnie, po tym gdy stwierdzono nieprawidłowości związane z systemem katapultowania. Podobna sytuacja wystąpiła w czerwcu ubiegłego roku po tym gdy B-1B zapalił się w locie, a załoga po nieudanej próbie katapultowania pierwszego członka załogi szczęśliwie wylądowała awaryjnie.

Senatorowie chcą by siły powietrzne zajęły się na poważnie rozwiązaniem problemów samolotu. Wyrazili zaniepokojenie faktem, iż gotowość bombowców B-1B do lotów jest obecnie niższa niż 10 procent, a także faktem, że część załóg musiała z tego powodu przesiąść się na inne samoloty ze względu na brak możliwości odbywania treningów.

Generał Timothy Ray, szef Air Force Global Strike Command przyznał, że inspekcje i naprawy bombowców B-1B są niezbędne ze względu na wiek samolotów. Weszły one do użytku w 1980 roku ale pierwszą misję bojową odbyły w 1998. Od tego momentu stały się „wołem roboczym” amerykańskiego lotnictwa bombowego. Samoloty B-1B mają pozostać w służbie do roku 2030.

Źródło: Air Force Magazine