Co knuje Putin? Rosja reaktywuje pułki wojskowe nieużywane od czasów Gorbaczowa. „Jakby szykowali się do wielkiej inwazji”

Władimir Putin. Foto: PAP/EPA
Władimir Putin. Foto: PAP/EPA
Prenumerata Najwyższego Czasu!

Co takiego dzieje się w Rosji? Euroazjatyckie imperium reaktywuje pułki rozwiązane pod rządami Gorbaczowa. – W sytuacji bojowej bardzo ważne jest mieć pod ręką TE jednostki – mówi generał Andriej Kołotowkin gazecie „Czerwona Gwiazda”.

Rosyjskie Siły Zbrojne zrekonstruują pułki mostów pontonowych i oddzielne bataliony remontowe, które zostały rozwiązane w armii radzieckiej w roku 1989.

Likwidację tych jednostek przeprowadził sekretarz generalnego Komitetu Centralnego KPZR, Michaił Gorbaczow. Generał Andriej Kołotowkin wyjawił gazecie „Czerwona Gwiazda”, że w tym roku armia rosyjska utworzyła własny batalion naprawczy.

„W sytuacji bojowej bardzo ważne jest mieć pod ręką jednostki zdolne, na przykład, do szybkiego naprawienia czołgu, który stracił taśmę na minie” – powiedział rosyjski wojskowy.

Tego lata rosyjskie siły zbrojne otrzymały także nowy model parku pontonowego, który w ciągu niespełna godziny pozwala na rozmieszczenie mostu pontonowego o długości 250 metrów przez rzekę – twierdzi generał.

Wiktor Murachowski, czyli redaktor naczelny „Arsenału Ojczyzny” uważa, że kroki podejmowane przez osoby zawiadujące rosyjską obroną narodową są właściwe.

Z kolei Kołotokwin zachwala wartość bojową tego typu jednostek: „Jest to ważne z punktu widzenia mobilności: trudno jest wygrać bitwę, jeśli zgrupowanie wojsk nie może samodzielnie forsować przeszkód wodnych”

Dlaczego akurat teraz Rosja zdecydowała się na taki ruch? Czy przez ostatnie 30 lat Rosjanie czuli się na tyle bezpieczni, że pułki mostów pontonowych i oddzielne bataliony remontowe nie były im potrzebne?

Jak widać świat zbroi się na potęgę – dla Polski powinien być to sygnał ostrzegawczy ponieważ nasza armia od dawna jest jedynie parodią prawdziwego wojska.

Źródło: Sputnik Polska