No i co im zrobią? Japonia zamierza wybudować 36 elektrowni węglowych

Węgiel. Foto: Pixabay.com
Węgiel. Foto: Pixabay.com

Zwolennicy tzw. zielonej energii od dawna wieszczą kres elektrowni węglowych. Ich zdaniem, tego typu siłownie generują zbyt dużo dwutlenku węgla, który przedostaje się do atmosfery. Okazuje się jednak, że nie wszystkie kraje chcą zrezygnować z węgla, czego najlepszym przykładem jest Japonia.

W ciągu ostatnich dwóch lat w Japonii oddano do użytku osiem nowych elektrowni węglowych. Na najbliższe 10 lat zaplanowano natomiast uruchomienie kolejnych 36 takich siłowni. Łącznie, japoński sektor finansowy zainwestował równowartość 40 mld USD.

Jak dotąd wiele analiz wskazywało na zmierzch energetyki węglowej. Oficjalne statystyki światowego zużycia węgla przy produkcji energii pokazują jednak, że w przypadku Japonii można mówić o renesansie energetyki opartej na węglu.

W Kraju Kwitnącej Wiśni działa obecnie około 90 elektrowni węglowych. Japoński rząd wycofał się z planów wygaszania siłowni starego typu, a więc tych, które są uważane za najbardziej szkodliwe dla środowiska.

Kroki te spowodowane są uzupełnieniem braków energii spowodowanych awarią elektrowni w Fukushimie, a także pragnieniem uniezależnienia energetycznego kraju od źródeł zewnętrznych. Wiele japońskich firm wydaje również ogromne sumy na badania w przedmiocie oczyszczania węgla, czyli ograniczenia lub nawet całkowitego wyłączenia emisji dwutlenku węgla oraz innych szkodliwych substancji do atmosfery.

Mając na uwadze działania w Kraju Kwitnącej Wiśni warto byłoby zapytać, czy Polska nie powinna stać się drugą Japonią? Węgiel jest przecież w naszym kraju podstawowym źródłem energii.

Źródło: eco-business.com