Tanajno oszalał. Porównuje nas z pikio.pl i nazywa „ruskimi trollami”. Powołuje się na „ekspertkę” Mierzyńską z oko.press

Paweł Tanajno/fot. Facebook Paweł Tanajno
Paweł Tanajno/fot. Facebook Paweł Tanajno
REKLAMA

Legendarna ruska agentura w Polsce jest istną obelgą, która z jednej strony ma zamykać dyskusję, z drugiej zaś kompromituje rzucającego nią. Tym razem z agentami wpływu Władimira Putina poleciał Paweł Tanajno. Mało tego – powołał się na tekst „ekspertki” od mediów społecznościowych Anny Mierzyńskiej na oko.press sprzed roku, która dopiero odkryła istnienie botów.

Rosyjską propagandę szerzą polskie portale. Znaleźliśmy 23 takie witryny! – głosi odkrywczo tytuł tekstu na oko.press autorstwa Anny Mierzyńskiej. Wymienia ona tam portale, które powołują się na rosyjskie źródła.

REKLAMA

Rosyjska propaganda sączona jest do głów Polaków w znacznie szerszym zakresie niż dotychczas sądzono. Dociera nie przez oficjalne kanały sterowane przez Rosjan, które w Polsce nie cieszą się popularnością, lecz przez polskojęzyczne portale informacyjne – pisała Mierzyńska.

Oburzała się też na powoływanie się na portal rt.com, „Sputnik Polska”, czy nawet… voiceofeurope.com.

Temat teraz postanowił podłapać słynny zwolennik demokracji bezpośredniej szydzący nieraz z katolików, Paweł Tanajno. – Ruskie trole i ruskie źródła; pikio.pl; nczas.com; neon24.pl; wprawo.pl; wsensie.pl; narodowcy.net – napisał linkując tekst Mierzyńskiej.

Jeżeli założyć, że jakakolwiek krytyka LGBT czy też ustawy 447 jest działaniem na rzecz Rosji, to owszem, można nas nazwać „ruskimi agentami”. Tylko jaka choć trochę trzeźwo myśląca osoba przyjmie taki tok myślenia?

REKLAMA