W samochodzie Durczoka była 20-letnia kelnerka? Jest komentarz w tej sprawie

Kamil Durczok. Foto: PAP
Kamil Durczok. Foto: PAP
REKLAMA

Media spekulują czy w samochodzie Kamila Durczoka była jeszcze jedna osoba, na co wskazuje wystrzelona poduszka powietrzna na miejscu pasażera. Towarzyszką dziennikarza miała być 20-letnia kobieta o imieniu Karolina, kelnerka z Krakowa. Prokuratura rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim wydała komentarz w tej sprawie.

Do kolizji doszło w zeszły piątek około godziny 13. Prowadzone przez Durczoka BMW X6 M uderzyło w jeden z pachołków rozdzielających jezdnię. Dziennikarz miał we krwi 2,6 promila alkoholu.

REKLAMA

W samochodzie znajdował się także pies Durczoka, Dymitr. Trafił on do schroniska w Piotrkowie Trybunalskim, skąd został odebrany przez znajomego celebryty.

– Tak, to prawda. Pies został odebrany. Pan Kamil podpisał na komendzie oświadczenie, komu oddać psa. 4-5 godzin później kolega przyjechał po psa. Wszystko mamy zapisane. Pies został zabrany i jest bezpieczny. Piękny pies, ma na imię Dymitr. Nic mu się nie stało – poinformował pracownik placówki.

Wybuch poduszki powietrznej po stronie pasażera sugeruje, że w samochodzie była jeszcze jedna osoba. Zapytany o to pracownik salonu BMW powiedział, że do takiej sytuacji może dojść, gdy „system bezpieczeństwa rozpozna obciążenie fotela, bądź gdy zapięty jest pas po stronie pasażera”. Ponadto do wybuchu poduszki może dojść przy bardzo silnym uderzeniu.

Pudelek.pl twierdzi jednak, że z Durczokiem mogła podróżować kelnerka z Krakowa, z którą miał rzekomo imprezować przez kilka dni na Helu. Natomiast dziennikarz Tomasz Szymborski napisał na Twitterze, iż była to 20-letnia Karolina, którą po kolizji „wywieziono do Trójmiasta”.

– Z zeznań osób, które znajdowały się w drugim samochodzie, tym w który uderzył pachołek, nie wynika, by w chwili kolizji w pojeździe pana Durczoka znajdowała się inna osoba – powiedział Witold Błaszczyk z prokuratury okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim. Nie wykluczył jednak, że incydent ten był bardzo dynamiczny i w pojeździe mógł pozostać ktoś niezauważony.

– Ustalono imię prawdopodobnej osoby, ale nie wiadomo, kim ona jest. Nie wiadomo również, kiedy wsiadła i wysiadła – dodał Błaszczyk.

https://video-node-8-a-pl-krk-1.dreamlab.pl/ceph/eyJhbyI6InJhc3BfZmFrdDI0IiwiZHYiOiJSQVNQX0ZBS1QtLUtPQklFVEEiLCJjdCI6InNtIn0%3D/f7811771-16f4-4499-ba63-7e0d630ed6e4.1564407980.922397.mp4?co=rasp_fakt24&ct=sm&st=8BJzy6uCVvuzXMpTpv9AZw&e=1564572269

Źródło: fakt.pl

REKLAMA