
Antypolska gazeta Adama Michnika dalej trzyma „klasę”. Teraz skandaliczne zachowanie Kamila Durczoka, który narąbany jak stodoła, przejechał prawie 400 kilometrów i spowodował kolizję, broni go mówiąc, że co w tym dziwnego? Przecież to Polak!
„Gazeta Wyborcza” takimi oto tytułem broni byłego dziennikarza TVN – „Kamil D. to po prostu Polak”. W tym tekście z tezą, Żaneta Gotowalska pisze o „chlejących” Polakach, a artykuł obfituje w śródtytuły takie jak: „Jak się kiedyś łoiło” czy „40 procent nawalonych w pracy”.
Wiadomo, piją tylko Polacy, ale pijany na umór Juncker, idol tej gazety już jest w porządku, to w końcu nie Polak…
Dalej jest jeszcze ciekawiej, otóż można tam przeczytać, że pijany Durczok prowadzący samochód to nie szok, tylko „raczej polska norma”. No pewnie, 2,6 promila we krwi i jechanie w prawie 400-kilometrową trasę to norma wśród naszych krajan. Co więcej pewnie według „GW”, Polacy chleją za 500+!
„Tylko 28 lipca tego roku zatrzymano 345 nietrzeźwych kierujących. Chlejemy więcej niż w czasach, gdy leżący na chodniku pijak był codziennością. Lepiej się tylko ukrywamy” – pisze Gotowalska.
Dalej czytamy, że Durczok jadać pijany, wpisuje się „w normę”, Gotowalska opisuje Polaków jako naród ludzi kiedyś często pijanych w miejscu pracy.
Dzisiaj ma nie być lepiej, Polacy mają notorycznie „korzystać z małpek, które można schować i po cichu wyrzucić” .
No tak, pijane chamy, zamroczone wódką, głosują na PiS, a nie na jedynie słuszną Platformę Obywatelską.
Źródło: wyborcza.pl







![Barbarzyński atak na środku ulicy europejskiej stolicy. Dźgał i próbował odciąć głowę. Na pomoc ruszyli postronni ludzie [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/belfast-atak-nozownika-policja-sledztwo-100x70.jpg)
