Chcieli zażartować z nauczycielki, a prawie ją zabili. Naruszyli jej „strefę wolną od bananów”. Kobieta trafiła do szpitala

Dzieci, banany Źródło: Pixabay, Collage
Dzieci, banany Źródło: Pixabay, Collage
REKLAMA

USA. Durny żart niewychowanych nastolatków z USA nieomal pozbawił życia nauczycielkę plastyki. Kobieta cierpi na potężną alergię na banany – mimo to chłopacy wysmarowali nimi klamki sali lekcyjnej, a potem rzucali nimi w nauczycielkę. Kobieta trafiła do szpitala.

Strefa wolna od bananów

REKLAMA

Okazuje się, że o ekstremalnej alergii nauczycielki wiedziała cała szkoła. Przed jej gabinetem było nawet specjalne oznakowanie „Strefa wolna od bananów”, a uczniowie, którzy spożywali tego typu owoce byli proszeni o mycie rąk przed lekcjami prowadzonymi przez kobietę.

Pomimo to, niewychowani chłopacy wysmarowali bananami klamki sali lekcyjnej, a potem rzucali nimi w nauczycielkę. Kobieta trafiła do szpitala.

Głupi żart nierozgarniętych dzieciaków czy usiłowanie zabójstwa?

Część amerykańskich mediów opisuje to zdarzenie jako niewybredny żart nierozgarniętych dzieciaków jednak funkcjonariusz policji zajmujący się sprawą znalazł inne określenie.

– Można to nazwać usiłowaniem zabójstwa – mówi bez ogródek funkcjonariusz ds. bezpieczeństwa Columbus City Schools.

Kobieta z ciężkim szokiem anafilaktycznym trafiła do szpitala – na szczęście udało się ją odratować.

REKLAMA