
USA. Gina Arnold z Michigan prowadziła samochód i tak jak wymagają tego względy bezpieczeństwa miała zapięty pas. Gdy jej samochód wpadł w poślizg i uderzył w drzewo okazało się, że lepiej byłoby dla dziewczyny gdyby jechała nie zabezpieczona – pas prawie przeciął ją na pół.
Jak to często bywa w poważnych wypadkach zakończonych silnym uderzeniem w przeszkodę, Gina Arnold nie pamięta całego zdarzenia. Na jej ciele pozostały jednak blizny, które o tej strasznej historii będą przypominały jej do końca życia.
22-latka została nieomal przecięta na pół – obrażania których doznała można porównać do bardzo silnego ciosu mieczem lub szablą w brzuch.
Uszkodzenia ciała, których doznała młoda dziewczyna były na tyle poważne, że chirurdzy przeprowadzili aż 20 operacji i musieli usunąć jej spory odcinek jelit.
Po operacjach Gina musiały na nowo uczyć się chodzić, cierpiała też na bardzo silne i bolesne wzdęcia. Po dłuższym okresie cierpień w końcu znaleźli się lekarze chcący choć w pewnym stopniu zwrócić dziewczynie normalność.
Prawie całkowicie zniszczony brzuch rekonstruowano podczas 8-godzinnej operacji. Koniecznym było zastosowanie siatki podobnej do tej, której używa się przy operowaniu przepuklin.
Choć obecnie Gina ma się już dużo lepiej to już nigdy nie będzie żyła tak jak wcześniej – nigdy nie będzie mogła już skakać lub pozwolić sobie na większy wysiłek fizyczny.
W tym przypadku pas „bezpieczeństwa” nieomal nie zabił prowadzącej samochód Giny. W Polsce zapinanie pasów jest obligatoryjne i niezastosowanie się do tego grozi mandatem.

Źródło: Facebook

Źródło: Facebook

Źródło: Mirror prt sc
Źródło: Mirror.co.uk