Skatował beznogiego inwalidę! Tłukł go ile miał sił. „Połamał mu szczękę i rękę”

zdj. ilustracyjne. Foto: freepik
zdj. ilustracyjne. Foto: freepik
REKLAMA

Szok! Marek O. jest tchórzem i furiatem. Na imprezie rzucił się na swego znajomego, inwalidę bez nogi z pięściami i dotkliwie go pobił. Tłukł go i atakował, w ruch poszły nawet nóż i taboret. Teraz sąd zdecyduje jaką karę poniesie bezduszny i brutalny do granic możliwości mężczyzna. 

Jak podaje „Super Express” do tego strasznego zdarzenia doszło w grudniu ubiegłego roku w Motyczu pod Lublinem. Mężczyzna był w gościach u swej znajomej i jej ojca. Ojciec jest inwalidą i nie ma nogi, porusza się na wózku inwalidzkim.

REKLAMA

Doszło tam do małej imprezy i wszyscy raczyli się alkoholem, jednak Marek O. w pewnym momencie wpadł w szał. Złapał za butelkę z wódką i wychylił ponad połowę jej zawartości. Potem wybiegł z pokoju, gdzie trwała impreza i wrócił za chwilę z dwiema siekierami!

Potem zaczął w pijanym szale demolować pokój.

„Był w amoku. Nie zważał na nic” – wspominali świadkowie tego potwornego zdarzenia.

„Jakby był pod wpływem narkotyków. Chciał pobić kobietę, jednak udało się jej uciec do pokoju na górze. Kiedy nie mógł się tam dostać, agresję skierował na jej ojca. Zaczął okładać go taboretem po głowie i tułowiu.” – relacjonują świadkowie.

„Połamał mu szczękę i rękę. Na szczęście innemu imprezowiczowi udało się wyprowadzić wózek z domu i wezwać pomoc” – dodają.

Marek O. został zatrzymany przez policjantów. Był pijany, we krwi wykryto również obecność narkotyków. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Źródło: Super Express

REKLAMA