
Podczas trzeciego etapu tegorocznego Tour de Pologne, po kraksie w okolicach Żor poważnemu wypadkowi uległ belgijski kolarz Lotto-Soudal Bjorg Lambrecht. Natychmiast udzielono mu pomocy i przewieziono go do szpitala. Niestety nie udało się go uratować, co potwierdzili lekarz wyścigu i rzecznik szpitala w Rybniku.
Po około 30 km od startu pogorszyła się pogoda, zaczął padać mocny deszcz. Mniej więcej w tym czasie nastąpiła poważna kraksa i belgijski kolarz w takich okolicznościach uderzył głową w betonowy słup doznając rozległych obrażeń.
Natychmiast rozpoczęto reanimację. Przyjechała karetka, potem kolarza w stanie krytycznym helikopter zabrał do szpitala. Tam nie udało go się uratować. Zmarł na stole operacyjnym.
Lambrecht był jednym z najbardziej utalentowanych młodych belgijskich kolarzy. Profesjonalny kontrakt z Lotto-Soudal podpisał w zeszłym roku, był również wicemistrzem świata do 23 lat. To druga śmierć w historii Tour de Pologne – w 1967 roku na trasie zginął Jan Myszak. 22-letni kolarz Legii Warszawa wziął udział w kraksie, w wyniku której doznał obrażeń głowy i zmarł w szpitalu kilka godzin później.
Źródło: Wyborcza.pl, Onet.pl

![Stanowski bez litości dla „piep…ej kliki”. „Wracać do roboty, wracać do kradzieży kilometrówek” [WIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/stanowski-ok-screen-100x70.jpg)




![Horror w Brierfield. Dziewczyna zaatakowana nożem w biały dzień. Władze i media milczą o pochodzeniu sprawcy [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/briefield-atak-100x70.jpg)

