
Jeden z liderów Konfederacji, Krzysztof Bosak, wypowiedział się „Mediach Narodowych” na temat porzucenia przez Kaję Godek Konfederacji. Bosak zdradza widzom kulisy całej sprawy.
„Kaja Godek nie zdecydowała się wystartować z list konfederacji i niezależnie od wszystkich towarzyszących temu komentarzy powód jest jeden, zresztą Kaja o nim powiedział w telewizji „W Realu”, brak akceptacji sformułowanej przez całe przywództwo Konfederacji. […] To znaczy, propozycji kandydowania przez nią z okręgu siedleckiego, z miejsca pierwszego” – zdradził kulisy „afery” z Kają Godek Krzysztof Bosak.
Jeden z liderów Konfederacji tłumaczy, że oferta skierowana do Kai Godek była w oczach stronnictwa bardzo atrakcyjna, i tylko sama zainteresowana oceniła ją źle.
„My uważaliśmy, że jest to okręg całkiem dobry; umożliwiający – przy nie najgorszym wyniku – wzięcie mandatu.” – zapewnił Bosak.
Polityk powiedział również, że takie miejsce wynikało z wewnętrznej arytmetyki i badań przeprowadzonych przez Konfederację.
„Również dla najbliższego współpracownika Kai Godek, pana Krzysztofa Kasprzaka, było proponowane pierwsze miejsce…” – zdradził członek Konfederacji.
Jak widać propozycje wystosowane do Pani Kai Godek nie były takie najgorsze jak to przedstawia sama działaczka, a w dodatku Konfederaci pomyśleli nie tylko o niej lecz również o jej najbliższym współpracowniku.
Źródło: Media Narodowe – YouTube