
W karetkach zaczyna brakować lekarzy, którzy rezygnują z tej pracy, gdyż stawki za dyżury są zbyt niskie. Braki w obsadach mogą niebawem dotyczyć również ratowników medycznych.
W zespołach oznaczonych literką „P”, czyli podstawowych, nie ma lekarza, a takich zespołów jest w Polsce najwięcej. Gdy zabraknie ratowników medycznych dojdzie do paraliżu ostrych dyżurów.
W skład jednostki podstawowej wchodzą dwie osoby wykonujące czynności ratunkowe. Kierownikiem jest ratownik medyczny. Lekarze jeżdżą tylko w karetkach oznakowanych literą „S”, czyli w zespołach specjalistycznych.
W całej Polsce jest tylko 1050 specjalistów medycyny ratunkowej, a są oni potrzebni w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych i w ambulansach.
– Różnica między zespołem „P” a zespołem „S” wynosi tysiąc złotych na dobę, czyli 42 złote na godzinę. Oferujemy lekarzowi stawkę 60 złotych za godzinę, ale i tak jesteśmy w tyle za szpitalami, gdzie lekarze mogą zarobić nawet dwa razy więcej – mówi Artur Borowicz, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach.
W Polsce od kilku lat rośnie liczba karetek ratownictwa medycznego, w których lekarze nie jeżdżą, natomiast systematycznie ubywa zespołów specjalistycznych, gdzie jest coraz mniej lekarzy, gdyż nie chcą w nich pracować.
Jak wyjaśnia Anna Janus-Młodawska, kierowniczka SOR-u przy Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, lekarz w karetce może więcej od ratownika. Są ponadto sytuacje, w których ratownik medyczny nie umie, a nawet nie wolno mu wykonywać pewnych czynności.
– W sytuacji, kiedy pacjent ma ostrą duszność czy niewydolność oddechową, ratownik medyczny, poza podaniem tlenu, nie może podjąć takich czynności, jak na przykład intubacja pacjenta. To może zrobić jedynie lekarz – wyjaśnia Anna Janus-Młodawska.
Ratownicy medyczni dostają coraz więcej uprawnień, ale i oni powoli mają dość i odchodzą z zawodu.
– Są sytuacje, w których na piętnaście karetek trzy nie wyjeżdżają, bo nie ma ratowników, którzy przekwalifikowali się na pielęgniarzy. Idą pracować za większe pieniądze na inne oddziały – alarmuje Ireneusz Szafraniec, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych.
Za chwilę, obok braku leków i kolejek u lekarzy, pacjent zatknie się z się kolejnym zagrożeniem – nie będzie komu dowieźć go do szpitala.
Źródło: www.tvn24.pl

![Nowa wiceminister nie wiedziała, ile jest województw. Teraz tłumaczy, na czym polega dyskryminacja kobiet. Stanowski: „Rządzą nami wariaci” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/zaneta-cwalina-sliwowska-nczas-100x70.jpg)
![UPA i żołnierze niezłomni. Skandaliczne słowa wiceministra z Polski 2050. Sommer: „Powinien wylecieć z posady natychmiast” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/andrzej-szeptycki-nczas-100x70.jpg)





