
W Warszawie doszło do okropnego wypadku. W ambulans, który przewoził nowo narodzone dziecko uderzyła z impetem taksówka. Uderzenie było tak mocne, że karetka przewróciła się na bok i sunęła po jezdni kilkadziesiąt metrów.
Karetka, która wiozła noworodka z Węgrowa do szpitala przy ul. Karowej, spieszyła się jadąc al. Solidarności na sygnale. Jak mówią lekarze jadący ambulansem miała się liczyć każda sekunda. Powodem było to, że wcześniak, który urodził się kilka godzin wcześniej i wymagał specjalistycznej pomocy.
Jednak na skrzyżowaniu ul. Jagiellońską, uderzyła w niego ogromnym rozpędem taksówka. Wypadek wydarzył się w nocy z 9 na 10 września 2017 roku i z pewnością był jednym z tych, które wbijają się w pamięć.
Jak podaje policja, rozpędzona karetka w wyniku uderzenia taksówki, przewróciła się na bok i z impetem sunęła po jezdni kilkadziesiąt metrów. Niestety w karetce było dziecko w inkubatorze.
Pierwszym, który zaczął reanimację był co ciekawe inny taksówkarz. Jako pierwszy udzielił pomocy poszkodowanym. W ciągu 10 minut przyjechała na miejsce służba medyczna. Jak podawała policja, noworodka cudem wyciągnięto ze zmiażdżonego inkubatora.
Źródło: Super Express






![Barbarzyński atak na środku ulicy europejskiej stolicy. Dźgał i próbował odciąć głowę. Na pomoc ruszyli postronni ludzie [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/belfast-atak-nozownika-policja-sledztwo-100x70.jpg)

![Miller OSTRO o pomocy Ukrainie. „Każdy nasz transport nie powinien odbywać się za darmo” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2025/04/Miller-100x70.jpg)