Papież planował zamach na życie najpotężniejszego ze światowych przywódców!

Watykan Źródło: Pixabay
Watykan Źródło: Pixabay

Stolica Apostolska od wieków ma ogromny wpływ na losy Europy jak i całego świata. Również w najcięższym i najokrutniejszym dla ludzkości okresie w Watykanie snuto plany zmiany biegu wydarzeń. Dzisiaj historycy wskazują, że oskarżany o pro-niemieckość Pius XII w rzeczywistości miał przez lata brać udział w spisku na życie Adolfa Hitlera, najbardziej wpływowego przywódcy pierwszej połowy XX w. 

Przez lata prawie nikt nie wiedział, że Pius XII dbając o interesy i bezpieczeństwo Kościoła nagrywał swoje spotkania z gośćmi. Sprawami technicznymi zajmowali się jezuici, a sprzętem używanym do rejestrowania audiencji nie powstydziłby się żaden wywiad na świecie.

Rozmowy ujawnił dopiero amerykański historyk Mark Riebling w książce „Kościół szpiegów” (pozycja ukazała się w Polsce w 2016 roku). Z nagrań wynika, że ówczesny włodarz Stolicy Apostolskiej był wielkim przeciwnikiem Hitlera. Co więcej mocno wspierał spiski na życie przywódcy III Rzeszy i starania osunięcia nazistów od władzy.

Okazuje się, że już 6. marca 1939 roku, a więc jeszcze przed wybuchem II wojny światowej Pius XII postanowił, że będzie zwalczał Hitlera. Już kilak miesięcy później zdecydował się poprzeć spisek na życie Führera. Rolą głowy Kościoła było wtedy według Rieblinga pośredniczenie między niemiecką opozycją a Brytyjczykami. Wszystko popierali też niemieccy kardynałowie, którzy obawiali się, że Hitler doprowadzi do nacjonalizacji Kościoła w ich kraju. Dlatego poprosili papieża, żeby nie działał otwarcie bo bali się zemsty nazistów.

– Pius XII dał się najwyraźniej przekonać tej argumentacji. Przez całą wojnę był bardzo powściągliwy w potępianiu niemieckich zbrodni, choć jeszcze jako sekretarz stanu dał się poznać jako zdecydowany przeciwnik nazistów. Nawet w dniu kiedy upadła Warszawa, nie zdobył się na ostre słowa, choć błagali go o to podobno polscy hierarchowie. Przyznał tylko w obecności francuskiego ambasadora, że jego sympatia leży po stronie Polaków, ale nie może o tym mówić zbyt głośno, bo mógłby w ten sposób pogorszyć los ofiar – czytamy w artykule „Historii ekstra”.

Wiele wskazuje na to, że Pius XII wcale nie był „papieżem Hitlera”, a jednym z najbardziej wpływowych ludzi, którzy chcieli jego śmierci. Potwierdzają to m.in. rozmowy Rieblinga z emerytowanymi agentami CIA. Również amerykańskie i brytyjskie archiwa zawierają dokumenty, które potwierdzają wielkie zaangażowanie papieża w pozbycie się Führera. Sam Pius XII zachowywał powściągliwość wobec zbrodni III Rzeszy m.in. na prośbę samych spiskowców.

Źródła: „Kościół szpiegów”, „Historia ekstra”, nczas.com