Pawłowicz szczera do bólu. „A dlaczego to premier ma decydować?”

Krystyna Pawłowicz. / foto: PAP
Krystyna Pawłowicz. / foto: PAP
REKLAMA

Po dymisji marszałka Marka Kuchcińskiego, stołek przejęła kierująca od trzech miesięcy Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji Elżbieta Witek. Jak napisało „Do Rzeczy”, powołując się na doniesienia „Wirtualnej Polski”, decyzję jednoosobowo podjął Jarosław Kaczyński. Fakt ten ciekawie skomentowała Krystyna Pawłowicz.

Premier Mateusz Morawiecki miał nie mieć w tej sprawie wiele do powiedzenia. Jarosław Kaczyński podjął decyzję o mianowaniu Elżbiety Witek, byłej już szefowej MSWiA, na oficjalną kandydatkę PiS na stanowisko marszałka Sejmu – czytamy we fragmencie tekstu na portalu „Do Rzeczy”.

REKLAMA

Na Twitterze zaistniałą sytuację skomentowała Krystyna Pawłowicz. Posłanka, która niedawno zapowiedziała, że nie wystartuje w kolejnych wyborach parlamentarnych, nie widzi nic złego w fakcie, że premier nie ma nic do powiedzenia w sprawie, która teoretycznie jego powinna dotyczyć przede wszystkim.

Czy to Nitras miał podjąć tę decyzję? A może zespołowo z posłanką Muchą? – pytała Pawłowicz. Do dyskusji włączyła się dziennikarka Dominika Długosz, która przytomnie zauważyła, że „to premier mógłby zdecydować kogo chce mieć w rządzie”.

Argument ten nie przekonał jednak Pawłowicz. – Ale dlaczego premier…? Bo co? Bo opozycja tak chce? Pani…? – pytała zupełnie na serio.

Doskonale wiemy, że za wszystkie sznurki pociąga naczelnik państwa Kaczyński, ale dotychczas zachowywane były chociaż pozory i w oficjalnych przekazach kamuflowano ten fakt, jak tylko to możliwe. Choć dostrzegamy potężny absurd tej sytuacji, to jednocześnie musimy przyznać: Pani Krysiu, doceniamy szczerość!

REKLAMA