Chamstwo Kluzik-Rostkowskiej. Skandaliczny komentarz byłej minister edukacji w kierunku Różala

Joanna Kluzik-Rostkowska i Marcin "Różal" Różalski. / foto: Prt Sc Telewizja WP/YouTube
Joanna Kluzik-Rostkowska i Marcin "Różal" Różalski. / foto: Prt Sc Telewizja WP/YouTube
REKLAMA

Nie milkną echa marszu sodomitów, który odbył się w sobotę w Płocku. Zwiezieni z całego kraju tęczowi przemaszerowali ulicami mazowieckiego miasta, a towarzyszyła im kontrmanifestacja, na której pojawił się Marcin „Różal” Różalski. Jego słowa wywołały chamską reakcję Kluzik-Rostkowskiej.

Marcin „Różal” Różalski wziął udział w kontrmanifestacji do tzw. marszu równości, który po raz pierwszy odbył się w sobotę w Płocku. Znany fighter MMA nie zostawił suchej nitki na tęczowym cyrku objazdowym, który w ostatnich tygodniach odwiedza kolejne polskie miasta.

REKLAMA

To jest nasze miasto i my tego sobie nie życzymy. Dlaczego oni to robią w naszym mieście? – powiedział na antenie Polsatu News Różalski. – Jestem płocczaninem z krwi i kości od 41 lat. Mam przekonania takie, jakie każdy zdrowy, cywilizowany człowiek ma – oburzał się.

W tym czymś, co tam się przesuwa, nie ma nikogo z Płocka. Są to wszystko ludzie dojezdni, najezdni. Przywiezieni tutaj, żeby w naszym mieście zrobić gnój, żeby znów poróżnić Polaków, żeby znów zrobić wielki syf, żebyśmy się znowu nienawidzili i żeby było głośno w telewizjach – komentował i podkreślał, że ludzie LGBT mają takie same prawa.

Do tej wypowiedzi odniosła się posłanka Platformy Obywatelskiej, Joanna Kluzik-Rostkowska, której nie spodobały się słowa Różala, więc postanowiła go obrazić ad personam. Była minister zaczęła oczywiście od tego, że wszystkiemu winny jest PiS a od 2015 roku pojawiło się „przyzwolenie na ataki”.

Odnosząc się do słów „Różala” zaczęła typowe lewicowe brednie. – To jest mowa nienawiści. To jest sytuacja, na którą PiS pracował ostatnie cztery lata – powtarzała się Kluzik-Rostkowka. – PiS zrobił wszystko, żeby podziały w społeczeństwie były coraz większe.

Prowadzący program próbował zarzucić „Różalowi” brak edukacji. – To jest po prostu chamstwo. PiS pozwolił na to, żeby tego typu człowiek, zwyczajny cham, znalazł swoje miejsce w przestrzeni publicznej – mówiła polityk PO.

No tak, zapewne Kluzik-Rostkowska jak inna Spurek czy Biedronia wolałaby ograniczać wolność wypowiedzi i decydować o tym, jak na totalistów przystało, kto może a kto nie może pojawiać się w przestrzeni publicznej.

Źródło: wp.pl/Polsat News/nczas.com

REKLAMA