Najwyższa Izba Kontroli wyręczyła VAT-owską komisję PiS. Co ustalili kontrolerzy NIK?

Komisja VAT / fot. PAP
Komisja VAT / fot. PAP
REKLAMA

Komisja śledcza PiS od miesięcy próbuje dojść do prawdy. Zrobili to za nią kontrolerzy NIK.

NIK zbadała nadzór ministra finansów nad ściągalnością VAT w okresie 2007 – wrzesień 2018.

REKLAMA

Prace w zakresie przygotowania oraz wykorzystania nowoczesnych narządzi muszą być kontynuowane, by jeszcze usprawnić oraz przyśpieszyć reakcję na rozpoznane zagrożenia – stwierdza raport.

Co ustaliła NIK?

Z najnowszego raportu wynika, że „nadzór Minister Finansów w latach 2007-2015 był systematyczny, ale za mało skuteczny i nie zdołał zapobiec gwałtownemu wzrostowi luki VAT”. „Dopiero rozwiązania przyjęte w latach 2016-2018 uszczelniły system podatkowy” – cytuje raport NIK „DGP”.

Oszustwa wykrywane były przeważnie z opóźnieniem, kiedy oszuści zniknęli, czasem pozostały osoby podstawione działające jako „słupy”. Występowały trudności z ustaleniem sprawców oszustw jak i odzyskaniem uszczuplonych kwot podatku VAT. Należności pozostałe do zapłaty z podatku VAT rosły wyraźnie szybciej niż dochody z tego tytułu.

Za rządów PO i PSL luka w VAT „zwiększyła się z niespełna 9 proc. w 2007 r. do ponad 25 proc. w szczytowym momencie lat 2012-2013”. „Później nieco spadła, ale jej wyraźne obniżenie widać dopiero od 2016 r.”

Wnioski zawarte w raporcie sugerują zatem, że trudno będzie pociągnąć do odpowiedzialności urzędników, którzy w ostatnich latach – z różnym skutkiem – walczyli z luką VAT-owską.

Dopiero dzięki intensywnym działaniom uszczelniającym system podatkowy i uodparniającym go na oszustwa podatkowe, prowadzonym głównie w latach 2016-2018, udało się istotnie obniżyć poziom luki podatkowej. W sukurs przyszła też dobra koniunktura gospodarcza i usprawnienie administracji skarbowej – czytamy w raporcie NIK.

Jakie są wnioski NIK?

Luka podatkowa VAT występuje we wszystkich państwach UE, jej część stanowią utracone dochody wynikające z działania podmiotów w szarej strefie czy oszustw karuzelowych oraz innych oszustw popełnianych z udziałem „znikającego podatnika” – stwierdza NIK.

NIK przekazała Ministrowi Finansów, że wyniki kontroli, w tym kontroli przeprowadzonej w urzędach skarbowych w II półroczu 2017 r., wskazują na potrzebę:

  • kontynuowania prac w zakresie przygotowania oraz wykorzystania nowoczesnych narzędzi informatycznych do analizy obszarów ryzyka i podejmowania działań systemowych lub typowania podmiotów do kontroli w celu usprawnienia i przyśpieszenia reakcji służb podległych Szefowi Krajowej Administracji Skarbowej na rozpoznane zagrożenia;
  • dalszego efektywnego sprawowania nadzoru nad realizacją zadań urzędów skarbowych w zakresie rejestracji podatników, w tym na rzecz przeciwdziałania nieuzasadnionym opóźnieniom w wykreślaniu z rejestrów VAT podmiotów nierzetelnych;
  • wzmocnienia nadzoru nad realizacją zadań jednostek podległych w zakresie sprawnego wszczynania i prowadzenia spraw karnych skarbowych;
  • monitorowania skuteczności wprowadzanych rozwiązań mających uszczelnić system podatku VAT i poprawić skuteczność jego poboru oraz szybkie wdrażanie kolejnych rozwiązań mających na celu ograniczenie negatywnych zjawisk w zakresie systemu VAT, jeżeli dotychczas wprowadzone będą nieadekwatne do aktualnych zagrożeń.

To, do czego od ponad roku bez skutku próbuje dojść komisja śledcza PiS, działająca za pieniądze podatnika, ustalili koniec końców kontrolerzy NIK.

Źródło: PAP / NIK

REKLAMA