TVN podsłuchał Kaczyńskiego. Na taśmach powiedział prawdę o LGBT i marszach równości

Jarosław Kaczyński/fot. PAP/Radek Pietruszka
Jarosław Kaczyński/fot. PAP/Radek Pietruszka
REKLAMA

Taśmy i podsłuchy to jeden z najgorszych koszmarów w polityce. Tym razem podsłuchany został sam prezes PiS, Jarosław Kaczyński. Dziennikarzom TVN24 udało się nagrać prywatną rozmowę polityka z uczestnikami pikniku rodzinnego w Zbuczynie.

Przypomnijmy, w niedzielę Kaczyński brał udział w wydarzeniu organizowanym przez Prawo i Sprawiedliwość pod hasłem „Dobry czas dla Polski”. To pikniki rodzinne w trakcie których politycy partii przekonują Polaków, jak szerokie działania ma „dobra zmiana”.

REKLAMA

W trakcie ostatniego pikniku w miejscowości Zbuczyn koło Siedlec, prezes Jarosław Kaczyński na krótko wszedł w tłum, aby wymienić kilka zdań z wyborcami. Właśnie wtedy miał odpowiedzieć na pytanie jednej z kobiet, dotyczące środowisk LGBT i organizowanych przez nich marszów równości.

Wie pani, problem jest taki, że gdyby to ode mnie zależało, no to byłoby jasne – miał stwierdzić Kaczyński, jednocześnie podkreślają, że jego brat śp. Lech Kaczyński, w momencie, gdy pełnił funkcję Prezydenta Warszawy, zakazał organizacji takiego wydarzenia.

Natomiast, no tu jest sprawa przepisów Unii Europejskiej. No uchylą nam takie zakazy. Sądy zresztą też uchylą, bo sądy są całkowicie pod wpływem tej ideologii – dodał prezes PiS.

W ten sposób, żeby to nie niszczyło polskiej kultury, nie niszczyło polskiego Kościoła. I o to będziemy walczyć – skwitował. Widać więc, że Kaczyński może i prywatnie jest przeciwko, ale zasłania się przepisami i Unią Europejską, którą w innych kwestiach potrafił ignorować.

Źródło: TVN24 / NCzas.com

REKLAMA