Wzruszające! Kukiz zdradza rozmowy z Kosiniakiem-Kamyszem. „Myślałem, że ty jesteś taki sam jak wszyscy, a jesteś zupełnie inny”

Paweł Kukiz oraz Władysław Kosiniak-Kamysz. / foto: Prt Sc Facebook: Kukiz'15
Paweł Kukiz oraz Władysław Kosiniak-Kamysz. / foto: Prt Sc Facebook: Kukiz'15
REKLAMA

Hejt będzie przez sześćdziesiąt dni, ale ja przeżyłem już tyle, że dam radę. Jestem pewien, że wspólnie z PSL-em wejdziemy do Sejmu – mówi w rozmowie z „Polską The Times” lider Kukiz’15 Paweł Kukiz.

W wywiadzie nawiązano do wypowiedzi Kukiza, który kiedyś nazwał PSL „grupą przestępczą”. „Nie przeczę. W 2015 r. wszystkie partie polityczne były dla mnie zorganizowanymi grupami przestępczymi. W tamtej mojej wypowiedzi trafiło akurat na PSL, bo rozmowa kręciła się wokół tej partii.

REKLAMA

Minęły cztery lata i PiS zarzuca PSL-owi różne nieprawidłowości, a jednocześnie nikt z ludowców nie siedzi w więzieniu. Jakie z tego wnioski? Albo PiS przymyka oko na łamanie prawa, albo ja przesadziłem, za co przepraszam” – powiedział polityk.

Na pytanie, czy przeprosił Władysława Kosiniak-Kamysza, Kukiz odparł: „oczywiście”. Dopytywany, czy zrobił to tuż przed podpisaniem porozumienia, Kukiz odparł, że zrobił to już „dawno temu”. „W pewnym momencie powiedziałem mu: +Wiesz, a myślałem, że ty jesteś taki sam, jak wszyscy. A okazało się, że jesteś zupełnie inny+” – czytamy w wywiadzie.

„Jeśli nawet w PSL są nieprawidłowości, to ja mam na papierze wolę ich zlikwidowania przez lidera tej partii. Pakiet antykorupcyjny, pod którym podpis złożył Kosiniak-Kamysz, eliminuje osoby skazane za korupcję z życia publicznego poprzez odebranie im biernego prawa wyborczego i prawa zajmowania stanowisk publicznych. Proszę zauważyć, że inne partie naszego projektu ustawy antykorupcyjnej nie poparły, choć wywiesiliśmy go w Sejmie i każdy poseł mógł się podpisać” – mówił Kukiz.

Podkreślił przy tym, że wierzy w lidera PSL i jego intencje. „Gdybym przez te cztery lata nie nabrał przekonania, że jest to człowiek dobry, przyzwoity, który ma intencję pracy dla Polski, to w życiu nie podpisałbym takiego porozumienia” – powiedział.

Na pytanie, czy ma świadomość, że czeka go „mnóstwo hejtu”, Kukiz odparł: „przez 60 dni”. „Ale ja mam 56 lat i tyle już przetrwałem, że dam radę. Mnie to nie rusza, bo wierzę w to, co robię” – zaznaczył. (PAP)

REKLAMA