Rosja ostrzega Google. Żąda zaprzestania transmisji na YouTube

Protest w Moskwie. Foto: tter/ Drużyna Nawalnego
Protest w Moskwie. Foto: tter/ Drużyna Nawalnego

Roskomnadzor, czyli Federalna Służba Nadzoru w Sferze Łączności i Technologii Informatycznych, rosyjski organ nadzorujący komunikację wezwał Google do zaprzestania reklamowania „nielegalnych imprez masowych” na platformie wideo YouTube.

Dziesiątki tysięcy Rosjan demonstrują w Moskwie, przeciwstawiając się represjom i domagając się wolnych wyborów. Wiele kanałów YouTube transmituje wydarzenie na żywo. To bardzo jest nie na rękę rosyjskiemu rządowi przyzwyczajonemu do utrzymywania monopolu w mediach.

Organ nadzoru nad mediami stwierdził, że niektóre podmioty kupowały czas reklamowy na YouTube, „w celu rozpowszechniania informacji o nielegalnych protestach, mających na celu zakłócenie wyborów.”

Roskomnadzor ostrzegł, że w przypadku jeśli Google nie zareaguje na tę prośbę, w celu „nieingerowania w jej suwerenne sprawy” i zaprzestania promowania „wrogiego wpływ mającego na celu utrudnianie demokratycznych wyborów w Rosji”, to Roskomnadzor zastrzega sobie prawo do odpowiedniej decyzji bez podawania uzasadnienia.

Rzecznik Google w Rosji odmówił komentarza w tej sprawie.

W ciągu ostatnich pięciu lat Rosja wprowadziła surowsze przepisy wymagające od wyszukiwarek usuwania niektórych wyników wyszukiwania, udostępniania kluczy szyfrowania służbom bezpieczeństwa oraz przechowywania danych osobowych rosyjskich użytkowników na serwerach w kraju.

Google był już ukarany w Rosji. Pod koniec 2018 r. nałożono grzywnę w wysokości 500 000 rubli na Google (7 663 USD) za niespełnienie prawnego wymogu usunięcia niektórych wpisów z wyników wyszukiwania.

Wcześniej tego samego roku Google usunęło reklamę lidera rosyjskiej opozycji Aleksieja Nawalnego z YouTube po tym, jak władze stwierdziły, że te filmy naruszają prawo zabraniające prowadzenia kampanii przed głosowaniem na gubernatorów regionalnych.

Wydaje się obecnie, że jeśli Google nie uwzględni sugestii władz, to nie skończy się na grzywnach. Ekipa Putina znajduje się w coraz trudniejszej pozycji i w sytuacji zagrożenia sięgnie po bardziej drastyczne środki

Źródło: The Drudge Report