30-latek z okolic Krakowa próbował odciąć dłonie swojemu dziadkowi. Maczetą

zdj. ilustracyjne. Maczeta. Foto: Instagram
zdj. ilustracyjne. Maczeta. Foto: Instagram

Piwniczna-Zdrój. Funkcjonariusze policji z Krakowa zatrzymali 30-latka, który we wtorek wieczorem zaatakował swojego dziadka maczetą. Mężczyzna próbował odciąć staruszkowi dłonie. Senior w stanie zagrażającym życiu został przewieziony do szpitala.

– Mężczyzna próbował odciąć mu dłonie oraz zranił w okolice tułowia. Podczas próby zatrzymania usiłował zaatakować policjantów – przekazała dziennikarzom TVP INFO st.sierż. Anna Zbroja-Zagórska z KWP w Krakowie.

Do sytuacji doszło ok 21:00 wieczorem we wtorek, w miejscowości Piwniczna-Zdrój nieopodal Krakowa. Wedle zgłoszenia 30-latek miał zranić własnego dziadka maczetą.

– Rozpoczęto poszukiwania. Po kilku godzinach, podczas patrolowania zauważono mężczyznę. Gdy policjanci wysiedli z samochodu, 30-latek wyciągnął maczetę spod ubrania i próbował zaatakować funkcjonariuszy, na szczęście bezskutecznie – relacjonuje rzecznik krakowskiej policji.

W organizmie zwyrodnialca, który próbował okaleczyć dziadka wykryto ślady substancji odurzających – nie ujawniono czy chodzi tu o alkohol czy narkotyki.

Kraków, wraz z okolicami, uznawany jest za stolicę patologicznych przestępstw z użyciem maczet, a zezwierzęceni zwyrodnialcy atakujący ludzi w tak prymitywny sposób przynoszą miastu wstyd już od wielu lat.

Jak widać do siania grozy na ulicach nie jest potrzebna broń palna – przestępcy zawsze znajdą jakiś sposób by dokonać zbrodni.

Źródło: TVP INFO, Nczas.pl