Nie uwierzysz, co nagrał policyjny videorejestrator. Specjalna policyjna grupa pościgowa SPEED też nie wierzyła własnym oczom [VIDEO]

Policyjny pościg za kierowcą, który nie zatrzymał się do kontroli fot. You Tube @ KWPBydgoszcz
Policyjny pościg za kierowcą, który nie zatrzymał się do kontroli fot. You Tube @ KWPBydgoszcz
REKLAMA

Policjanci z Grudziądza przedstawili zarzuty popełnienia dwóch przestępstw 42-letniemu kierowcy opla, który będąc pod wpływem alkoholu i prawdopodobnie narkotyków nie zatrzymał się do kontroli policjantom z grupy „SPEED”. Zanim mężczyzna wpadł w ręce funkcjonariuszy popełnił mnóstwo wykroczeń drogowych, za które też odpowie przed sądem.

W sobotę 10 sierpnia policjanci z grudziądzkiej grupy „SPEED” w nieoznakowanym bmw zarejestrowali na ul. Warszawskiej w Grudziądzu opla, który jechał bez włączonych świateł, a w dodatku przekroczył dopuszczalną prędkość.

REKLAMA

Policyjny videorejestrator wskazał, że auto jechało 74 km/h. Funkcjonariusze dali kierowcy sygnał do zatrzymania się, jednak sprawca wykroczenia zignorował go. Jadący oplem zamiast się zatrzymać przyspieszył i zaczął uciekać, popełniając przestępstwo.

Policjant prowadzący policyjne bmw nie miał problemu, żeby dogonić pirata. Ten jednak zupełnie nie reagował na sygnały jadącego za nim radiowozu i polecenia do zatrzymania.

Bezmyślny kierowca pędził drogą wojewódzką nr 534 wykonując bardzo niebezpieczne manewry i stwarzając poważne zagrożenie na drodze. Uciekinier nie przestrzegał żadnych reguł w czasie jazdy, nie stosował się do znaków, niebezpiecznie wyprzedzał nie zwracając zupełnie uwagi na jadących z przeciwka. Szybka jazda, często lewą stroną jezdni, w miejscach, gdzie kierowca nie miał żadnej widoczności, mogła skończyć się tragicznie.

Policjanci o uciekającym kierowcy od razu powiadomili dyżurnego rodzimej jednostki, podając kierunek przemieszczania się. W pobliżu jednak nie było innych patroli, które od razu mogłyby pomóc w zatrzymaniu pirata.

W miejscowości Radzyń Chełmiński, na jednym ze skrzyżowań, samoistnie otworzył się bagażnik opla. Chwilę później z jego wnętrza wypadło koło zapasowe, które tocząc się otarło o policyjny radiowóz. Na szczęście był to już koniec jazdy opla.

Mężczyzna został zatrzymany. Okazało się, że pojazdem kierował pijany 42-letni mieszkaniec Grudziądza. Alkotest wykazał w jego organizmie prawie 2 promile alkoholu. Policjanci wobec mężczyzny użyli także testera narkotykowego, który wskazał obecność w organizmie środków odurzających. Ostateczną odpowiedź na pytanie czy rzeczywiście był pod wpływem narkotyków da wynik krwi.

Nierozsądny kierowca stracił prawo jazdy. Mundurowi wydali dyspozycję odholowania opla na parking. Zatrzymany w asyście policjantów bezpiecznie wrócił do Grudziądza, ale nie do domu tylko do policyjnego aresztu.

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i niezatrzymanie się do kontroli to dwa zarzuty popełnienia przestępstw jakie kierujący usłyszał następnego dnia (11.08.19). Śledczy czekają jeszcze na wynik badania krwi, w tej kwestii zarzut może zostać uzupełniony. Długą listę wykroczeń drogowych będzie zawierał natomiast wniosek o ukaranie, jaki wkrótce do sądu skierują policjanci.

Podejrzany został objęty policyjnym dozorem. Decyzja w tej sprawie zapadła wczoraj (12.08.19), w miejscowej prokuraturze, po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku policjantów. Mężczyzna został zobowiązany także do wpłacenia poręczenia majątkowego i nie może opuszczać kraju. Nawet na 5 lat do więzienia można trafić za przestępstwo niezatrzymania się do kontroli, jazda w stanie nietrzeźwości i pod wpływem środków odurzających zagrożona jest karą do 2 lat pozbawienia wolności.

Źródło: kujawsko-pomorska.policja.gov.pl

REKLAMA