Najnowsze informacje w sprawie śmierci Kosteckiego. Dwie osoby zaangażowane w zabójstwo boksera?

Dawid Kostecki i Roman Giertych. / foto: YouTube
Dawid Kostecki i Roman Giertych. / foto: YouTube

Coraz więcej wskazuje na to, że śmierć Dawida Kosteckiego nie była samobójstwem. Pełnomocnicy rodziny wnioskują o przeprowadzenie ponownej sekcji zwłok, a Roman Giertych mówi o tym, że ślady na ciele zmarłego wskazują, że w jego zabójstwie brały udział dwie osoby.

Przypomnijmy że Dawid Kostecki zmarł na początku sierpnia w więzieniu. Oficjalnie jeden z najważniejszych świadków w Aferze Podkarpackiej popełnił samobójstwo, jednak coraz więcej wskazuje na to, że ktoś pomógł bokserowi w jego popełnieniu.

Na ciele boksera znaleziono ślady, które miały pochodzić od ukłucia igłą. Rodzina wnioskuje o ponowne przeprowadzenie sekcji zwłok. Nie ma jeszcze oficjalnej informacji co do tego, jaką decyzję podejmie w tej sprawie prokuratura.

Natomiast zaangażowany w sprawę mecenas Roman Giertych twierdzi, że w zabójstwo Kosteckiego zaangażowane były dwie osoby. Jedna miała go przytrzymywać, druga natomiast udusić. Giertych zwrócił uwagę, że zbadania wymagają ślady otarć na szyi Kosteckiego.

Po ponownej analizie dostępnych materiałów, oględzinach ciała zmarłego oraz konsultacji z lekarzami uważamy, że ślady ujawnione na ciele zmarłego Dawida Kosteckiego mogły powstać podczas walki, a zatem wskazują na udział osób trzecich w zdarzeniu – czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez Giertycha na Facebooku.