Redaktorzy „Gazety Wyborczej” są albo niespełna rozumu, albo celowo mataczą w kwestii list Konfederacji i PiS [FOTO]

Krzysztof Bosak / Fot. PAP
Krzysztof Bosak / Fot. PAP
REKLAMA

„Gazeta Wyborcza” okazała nagłe zainteresowanie kandydatami Konfederacji do wyborów parlamentarnych 2019, ale tylko po to, aby puścić w świat obrzydliwego fake-newsa. Redaktor z GW-nianej gazety napisał, że jeden z liderów Konfederacji, Krzysztof Bosak, przeszedł do Prawa i Sprawiedliwości. Szkodliwość tego „fejka” była na szczęście bardzo niewielka bo wyborcy Konfederacji nie czytują „Wybiórczej”.

„Na liście jest też Krzysztof Bosak, który miał być „jedynką” Konfederacji.” – tak na temat list wyborczych Prawa i Sprawiedliwości napisał jakiś redaktorzyna z lewicowo-liberalnej tuby propagandowej zawiadywanej przez tego z braci Michników, który nie musiał uchodzić z kraju z powodu popełnionych zbrodni.

REKLAMA

Ten „news” jest tylko po części prawdą – na listach Prawa i Sprawiedliwości rzeczywiście pojawi się Krzysztof Bosak, jest to jednak pisowski radny o takim samym imieniu i nazwisku co jeden z liderów Konfederacji.

Możliwe, że redaktorzy z „GW” wcale nie są aż takimi amatorami, i ta „fałszywka” została puszczona w świat celowo aby zaszkodzić obu ugrupowaniom na raz. PiS straciłby na tym, że podkrada członków stronnictwu, które wcześniej wyzywał od „ruskich agentów” i „zbrojnego ramienia opozycji”, a Konfederacja straciłaby wizerunkowo na tym, że opuścił ją jeden z liderów. Istnieje jednak szansa na to, że w „Wybiórczej” pracują po prostu wysoko niekompetentni ludzie.

Krzysztof Bosak #2? „Przypadek. Nie sądzę”

Trudno uwierzyć w to, że obsadzenie chłopaka o takim samym imieniu i nazwisku co jeden z liderów konfederacji na liście jest przypadkowe. Możliwe, że kilka osób o prawicowych poglądach będących sympatykami oryginalnego Krzysztofa Bosaka zabłądziłoby wzrokiem na listach PiS i przypadkiem zagłosowało na pisowską podróbę. Patrząc na ostatnie dobre sondaże Konfederacji, mogłoby to przysporzyć PiSowi trochę dodatkowych głosów.

Wszystkie te kłamliwe rewelacje zdementował na swoim Twitterze prawdziwy Krzysztof Bosak – przedstawiciel jedynego prawdziwie prawicowego stronnictwa zrzeszającego Narodowców, Konserwatywnych Liberałów, Katolików i Obrońców Życia Poczętego.

Źródło: Twitter

REKLAMA