Posłanka Pawłowicz poucza młodego polityka o grze zespołowej. Sama chyba nie za bardzo ją rozumie

Krystyna Pawłowicz. Foto: printscreen. YouTube
Krystyna Pawłowicz. Foto: printscreen. YouTube

Niezmiermie musiał być zdziwiony radny Daruisz Matecki, który startuje do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości (jest reprezentantem Solidarnej Polski), kiedy ogłosił, co chce robić w Sejmie i został za to zaatakowany i bynajmniej nie przez opozycję, ale przez posłankę z PiS-u Krystynę Pawłowicz

Pani Pawłowicz znana jest z ogromnej aktywności politycznej i medialnej. Tym razem postanowiła dać lekcję gry zespołowej młodemu politykowi z własnego ugrupowania.

Dariusz Matecki napisał na swoim Twitterze, że „Idąc do Sejmu chcę wnieść coś od siebie – od dziś do 11 października na moim fanpage’u na Facebooku będę publikować postulaty programowe”.

Na ten wpis zareagowała Krystyna Pawłowicz – „Naucz się jeszcze Synu grać w ZESPOLE… W Sejmie będziesz realizował przede wszystkim WSPÓLNY program polityczny, a NIE jakiś własny,indywidualny.Zapoznaj się z tym WSPÓLNYM programem,wkrótce będzie przedstawiony i przedstawiaj go wyborcom by głosowali na Ciebie”.

Matecki odpisał bardzo rozsądnie: -” Pani Profesor – to jedno, zamierzam przygotować serię wideo prezentującą najważniejsze osiągnięcia 4-lat rządów Zjednoczonej Prawicy (w tym moim regionie) – jednak warto podkreślać swoje własne pomysły i czym chciałbym się w Sejmie zajmować. Pozdrawiam!”.

Pawłowicz jednak nigdy nie odpuszcza i znowu próbowała do pionu postawić młodego polityka: – „Zajmie się Pan tym,co Panu zostanie przydzielone,np.w komisjach.Swoje sprawy i interwencje – przez biuro posel.,a własne inicjatywy prawn. wspólnie z innymi posłami lub w kontaktach z ministrami i w polit.uzgodnieniu.Tak to wygląda.Radziłabym skupić się na wspólnym progr.PIS” (pisownia oryg. – red.).

Posłanka Pawłowicz pouczając radnego Mateckiego w sprawie gry zespołowej widocznie nie rozumie, że jedną z podstawowych zasad tej gry, jest załatwianie wewnętrznych spraw we własnym gronie, a nie wywlekanie ich na zewnątrz. Na tym korzystają tylko przeciwnicy.

Posłanka widocznie zrozumiała swój błąd, ponieważ na twitterze opublikowała pojednawczy tweet.

Źródło: Super Express