
Amerykańska Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności testowała wsparcie z powietrza za pomocą roju dronów, czyli atak dronów na miasto.
W ramach projektu OFFensive Swarm-Enabled Tactics, inżynierowie amerykańskiej armii przeprowadzili testy bezzałogowych, małych pojazdów latających w Fort Benning w stanie Georgia.
DARPA już wcześniej testowała roboty. Teraz po testach dronówy, których wypuszczono w liczbie kilkudziesięciu przyszła kolej na wspólne ćwiczenia.
In its 2nd major field experiment to test swarm autonomy, our OFFSET program demo'd swarm tactics for air & ground robots to isolate an objective in an urban setting. Robots first ID'd locations of interest, then created a perimeter around the focal point. https://t.co/0gFufHnN9o pic.twitter.com/QdHLqoogoo
— DARPA (@DARPA) 7 sierpnia 2019
Drony latały w powietrzu, a po ziemi jeździło kilkanaście robotów. Wszystkie urządzenia były ze sobą skomunikowane, a obrazy z ich kamer i czujników na bieżąco wysyłane do dowództwa i na tablety żołnierzy, którzy na bieżąco mogli koordynować ich pracę i obserwować całe pole symulowanej walki.
Celem Pentagonu jest stworzenie flot małych i dużych dronów, liczących po kilkaset sztuk, w celu wsparcia zarówno pilotów myśliwców, jak i żołnierzy na ziemi. Drony maja być szczególnie przydatne do operacji w miastach.
Pentagon ma podobne plany również odnośnie robotów. Chociaż najróżniejsze organizacje na świecie, w tym ONZ, od kilku lat apelują do rządów
Źródło: GeekWeek.pl