Porażka. PKW wezwała do zmiany nazwy komitetu z „#R Revolution”. Podpisy, które zebrał Mariusz Max Kolonko można wyrzucić do kosza

Mariusz Max Kolonko Źródło: Facebook
Mariusz Max Kolonko Źródło: Facebook

Mariusz Max Kolonko jest w prawdziwych tarapatach. Wszystko przez brak znajomości art. 5 ustawy o języku polskim. PKW wezwało go do zmiany nazwy komitetu z „#R Revolution”. Podpisy, które zebrał można wyrzucić do kosza.

„Państwowa Komisja Wyborcza na podstawie art. 97 § 2 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2019 r. poz. 684 i 1504) w związku z art. 5 ustawy z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim (Dz. U. z 2019 r. poz. 1480) wzywa pełnomocnika wyborczego KOMITETU WYBORCZEGO WYBORCÓW #R REVOLUTION do usunięcia wad zawiadomienia o utworzeniu komitetu wyborczego, w terminie 3 dni od daty podania do publicznej wiadomości niniejszej uchwały w Biuletynie Informacji Publicznej Państwowej Komisji Wyborczej. Wady zawiadomienia polegają na podaniu nazwy i skrótu nazwy komitetu wyborczego
naruszających art. 5 ustawy o języku polskim.

W związku z powyższym Państwowa Komisja Wyborcza wzywa pełnomocnika wyborczego do doręczenia uchwały komitetu wyborczego, podpisanej przez jego członków, w sprawie dokonania przez komitet zmiany nazwy i skrótu nazwy na spełniające wymogi Kodeksu wyborczego oraz ustawy o języku polskim.” – można przeczytaj w uchwale Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 19 sierpnia 2019 r.

O co chodzi w art. 5 ustawy o języku polskim? Wedle tego artykułu podmioty wykonujące zadania publiczne na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dokonują wszelkich czynności urzędowych oraz składają oświadczenia woli w języku polskim.

Urzędnicy zauważyli, że nazwa „#R Revolution” nie jest zapisana w języku polskim tylko po angielsku, a co za tym idzie łamie przepisy. Dziwne, że nikt z otoczenia Mariusza Maxa Kolonki nie zwrócił mu uwagi na ten szczegół wcześniej.

Jakie mogą być konsekwencje tego błędu? Najpewniejszą jest wymóg utworzenia nowej nazwy co przełoży się na zmniejszenie rozpoznawalności na listach. Prawdopodobnie również dotychczas zebrane podpisy będą nieważne, tak więc zbieranie będzie trzeba zacząć od nowa co może być zabójcze dla tak małego komitetu nieposiadającego doświadczenia i zaplecza.

Jak widać pan Mariusz Max Kolonko zbyt wcześnie zaatakował Konfederację i wyborców Janusza Korwina-Mikkego – może się okazać, że teraz będzie skazany na ich łaskę lub niełaskę bo mało prawdopodobne jest, że uda mu się wystartować samodzielnie.

Źródło: pkw.gov.pl