
Niedawno pisaliśmy o przerwanym meczu II ligi francuskiej (Nancy-Le Mans) z powodu „homofobicznych przyśpiewek”. Teraz obrywa się FC Rennes. Delegat związku piłkarskiego na spotkania Rennes – PSG w swoim raporcie odnotował „homofobiczne piosenki” na trybunach Roazhon, więc klub może zostać ukarany.
Pod naciskiem rządu związek piłkarski i kierownictwo ligi zawodowej mają zwalczać „homofobię”. Tym razem za wyczerpujące znamiona takiego „przestępstwa” uznano kilka przyśpiewek skierowanych przeciw zespołowi z Paryża.
Klubowi z Bretanii grozi wysoka grzywna lub zamknięcie części trybun. Tymczasem jest to doszukiwanie się homofobii, tam gdzie jej nie ma. Okrzyk „Paryż, Paryż, pieprzymy was!” (w przybliżonym tłumaczeniu) bywa kojarzony z homoseksualizmem, choć wcale takich konotacji mieć nie musi.
Raport pomeczowy wyjaśnia, że okrzyk ten mógłby być przyczyną przerwania meczu, a nie uczyniono tego dlatego, że skandowanie trwało krótko. Swoją drogą podobne wyzwiska słychać na stadionach całego świata. Ciekawe, czy „gaystapo” uda się rozprawić ze swobodną ekspresją kibiców we Francji?
Their starting XI vs Rennes cost €447m.
Their bench cost €88m.
PSG have lost 2-1 to Rennes where 16-year-old Eduardo Camavinga ran the show. pic.twitter.com/vQbdrqnCvA
— bet365 (@bet365) August 18, 2019
Na osłodę Bretończykom pozostanie wygrana nad faworyzowanym PSG 2:1.
Rennes’ 16-year-old Eduardo Camavinga with an assist against French Ligue 1 champions PSG
Rennes won 2-1 tonight! pic.twitter.com/vbJXh47LY9
— Around The Grounds 🏟 (@ArndTheGrnds) August 18, 2019