Cejrowski ostro jedzie po Dudzie i PiS. „To jest sprawa kardynalna, którą powinien się zająć” [VIDEO]

Wojciech Cejrowski oraz Andrzej Duda. / foto: YouTube/Twitter: realDonaldTrump
Wojciech Cejrowski oraz Andrzej Duda. / foto: YouTube/Twitter: realDonaldTrump
REKLAMA

Wojciech Cejrowski w najnowszym „Radiowym Przeglądzie Prasy” skomentował wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w USA i sprawę roszczeń żydowskich względem Polski. Jak relacjonował Stanisław Michalkiewicz Prezydent Polski tematu tego nie poruszył, bo jest zbyt nieśmiały.

Wojciech Cejrowski w pierwszej kolejności odniósł się do kwestii obiecywanego od dawien dawna zniesienia wiz dla Polaków do Stanów Zjednoczonych. Zdaniem podróżnika nie jest to palący problem. – Duda nie załatwił ważniejszej sprawy w Ameryce – uważa Cejrowski.

REKLAMA

Dalej przypomniał on list osiemdziesięciu ze stu amerykańskich senatorów w tej sprawie. – 80 ze 100 senatorów naciska coraz mocniej w tej sprawie listem napisanym do nas ogólnie w tej sprawie. Domagają się restytucji mienia żydowskiego i chodzi o to mienie bezspadkowe. To jest sprawa kardynalna, którą Duda powinien się zająć – mówi Cejrowski.

Jeżeli dojdzie do tego, że Polska będzie musiała oddawać majątki bezspadkowo utracone, które Niemcy rozwalili w czasie II Wojny Światowej to nas nigdy nie będzie na to stać i już możemy ogłosić bankructwo – podkreśla podróżnik.

Duda powinien powiedzieć w tej sprawie: Panie Trump zastosujemy przepisy dokładnie takie same, jak są w Ameryce i identyczne jak są w Izraelu. Kiedy w Ameryce lub Izraelu umiera ktoś, kto nie ma potomków to jego majątek przepada na rzecz państwa Amerykańskiego lub Żydowskiego, a nie na rzecz jakiejś organizacji. Zastosujemy dokładnie Wasze przepisy u nas i dobranoc. To kończy temat – uważa Cejrowski.

Czym jest ustawa 447?

“Ustawa 447” (S.447 – Justice for Uncompensated Survivors Today/JUST Act – “sprawiedliwość dla ofiar, którym nie zadość uczyniono”) to amerykańska ustawa, która dotyczy restytucji mienia ofiar Holocaustu. W maju 2018 roku została podpisana przez prezydenta USA, Donalda Trumpa. Jest konsekwencją Deklaracji Terezińskiej, sygnowanej przez 46 państw, w tym Polskę, w czerwcu 2009 roku.

Z ustawy wynikają dwie konsekwencje:

1. zobowiązanie Departamentu Stanu USA do złożenia sprawozdania na temat sytuacji zwrotu mienia pożydowskiego,
2. ustawa jest podstawą prawną do tego, żeby USA poprzez swoje kanały dyplomatyczne wspierały odzyskiwanie pożydowskich majątków bezspadkowych. Stany Zjednoczone mają wspomagać międzynarodowe organizacje wspierające ofiary Holocaustu.

Co nam grozi?

Po pierwsze ustawa budzi polski sprzeciw, ponieważ jest niezgodna z polskim i międzynarodowym prawem. Według tych ogólnie przyjętych regulacji mienie bezspadkowe, czyli takie, do którego nie ma spadkobierców, przechodzi na Skarb Państwa danego kraju, natomiast organizacje żydowskie roszczą sobie pretensje na podstawie prawa krwi.

Po drugie, nie ma powodu, dla którego Polacy mieliby komukolwiek wypłacać jakiekolwiek sumy – nasz naród podczas II wojny światowej poniósł największe straty osobowe. To sprawcy, a nie ofiary, są zobowiązani do wypłacenia odszkodowań.

Po trzecie, kwoty roszczeń organizacji żydowskich sięgają nawet 300 miliardów dolarów – to trzykrotność rocznego budżetu Polski! Wypłacenie takiej sumy oznaczałoby kompletne bankructwo i upadek gospodarczy naszego kraju lub przejęcie polskiego mienia przez organizacje żydowskie.

REKLAMA