
Sylwester Wilk był uczestnikiem popularnego show puszczanego w Telewizji Polsat „Ninja Warrior Polska”. Teraz przeżywa dramat – w wypadku motocyklowym stracił nogę. Powstała akcja charytatywna #razemdlawilka w ramach której zbierane są pieniądze na protezę sportową dla „Polskiego Ninja”.
– Wracałem z pracy. Jadąc Tamką [Warszawa przyp. red.] w dół, zobaczyłem samochód parkujący równoległe po prawej stronie. Była to droga trzypasmowa jednokierunkowa, więc dla bezpieczeństwa zjechałem na lewy pas, oddalając się od potencjalnego zagrożenia. Gdy byłem już dość blisko, samochód nagle odbił w lewo i zmienił pas, ustawiając się prostopadle do kierunku jazdy – opowiada Sylwester Wilk.
– Nie było gdzie uciekać. Niestety, pamiętam cały wypadek. Moment uderzenia. Koziołkowanie po ulicy. Dalej był już tylko krzyk – mówi uczestnik programu Telewizji Polsat „Ninja Warrior Polska”
Tragedia mogłaby być większa gdyby nie błyskawiczna reakcja świadków całego zdarzenia drogowego.
– 10 sekund po wypadku stała nade mną osoba z telefonem i dzwoniła po karetkę. Nie więcej jak 30 sekund później klęczał przy mnie kolejny mężczyzna, który powiedział, że jest ratownikiem. Wziął od kogoś pasek i zaczął uciskać nogę pod kolanem. Inna dziewczyna podłożyła mi torebkę pod głowę i trzymając mnie za rękę, cały czas ze mną rozmawiała. Jej koleżanka w tym czasie zadzwoniła do moich rodziców – relacjonuje Wilk.
– Jestem przekonany, że tych kilka osób uratowało mi życie. Bez ich natychmiastowej reakcji mogłem się wykrwawić na miejscu – mówi z wdzięcznością.
Niewielu potrafiłoby odnaleźć w tej sytuacji jakiekolwiek plusy. Nogi zawodnika nie udało się uratować – trzeba było ją amputować. Sylwester zaskakuje siłą swojego charakteru.
– Plus jest taki, że żyję. Mimo wszystko, nie poddaję się i zamierzam dalej walczyć o swoje – mówi „Polski Ninja”.
Nowy program „Ninja Warrior Polska” jesienią w Telewizji Polsat.
Źródło: Polsat News, Facebook