
Żona premiera Izraela, Sara Netanjahu stała się autorka skandalu, kiedy na lotnisku w Kijowie w ramach tradycyjnego powitania „chlebem i solą”, upuściła podanych kawałek chleba na ziemię.
Incydent miał miejsce podczas ceremonii powitania państwa Netanjahu na kijowskim lotnisku w Boryspolu.
Ukraińskie media nie kryły oburzenia uznając to za zniewagę i brak szacunku wobec tradycji, zastanawiać się, czy to zachowanie to przypadek, czy celowe działanie.
Żonę próbował bronić Benjamin Netanjahu. Premier Izraela powiedział, , że Sara dla okazania szacunku ubrała się w barwy narodowe Ukrainy:
„Składam historyczną wizytę na Ukrainie, ale wątpię, by była ona relacjonowana przez media, gdyby nie było zdarzenia z chlebem (…) Co mogę wam powiedzieć? Jeśli jest to potrzebne, by zwrócono uwagę na wizytę, (…) to niech tak będzie. (…) Wygląda na to, że potrafiliśmy przyciągnąć uwagę” – stwierdził premier Izraela.
Wypowiedź premiera to nic innego jak kolejna zniewaga dla gospodarzy. Premier dla zwiększenia medialności wizyty otwarcie przyznaje, że warto podeptać zwyczaje Ukraińców.
Źródło: Do Rzeczy