Armagedon w Tatrach! 4 osoby nie żyją, w tym dwoje dzieci. Dziesiątki rannych. Na miejsce leci premier Morawiecki. Najnowsze informacje [VIDEO]

Ranni turyści transportowani do szpitala w Zakopanem / Fot. PAP
Ranni turyści transportowani do szpitala w Zakopanem / Fot. PAP

Trwa akcja ratunkowa w Tatrach po przejściu gwałtownych burz. Do pomocy oddelegowani zostali niemal wszyscy ratownicy TOPR, GOPR, cztery śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a trzy kolejne są w drodze pod Tatry z baz w Gliwicach, Kielcach i Sanoku.

Jak informuje rzecznik wojewody małopolskiego, na razie wiadomo o czterech osobach śmiertelnych. Wśród nich jest 12-letni chłopiec, który był reanimowany na Giewoncie. Jego życia niestety nie udało się uratować.

Z gór na bieżąco przez ratowników sprowadzani są kolejni turyści, a najbardziej poszkodowani przewożeni są do szpitali w całym województwie.

Do Zakopanego udaje się wojewoda małopolski Piotr Ćwik oraz premier Mateusz Morawiecki. Tam około godziny 17:30 zostanie zwołany sztab kryzysowy. – Teraz najważniejsza jest akcja ratunkowa, nie można przeszkadzać ratownikom. Najważniejsze jest ściągnięcie tych ludzi, którzy zostali na Giewoncie – powiedziała Joanna Paździo z Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Największe spustoszenie burza spowodowała na Giewoncie oraz na Hali Kondratowej i to tam skupia się głównie akcja ratunkowa. Zgłoszenia nadchodzą również z innych partii gór, m.in. z Przełęczy Herbacianej. Na razie wiadomo o 22 osobach rannych.

Zostaliśmy włączeni do akcji ratowniczej w Tatrach. W tej chwili w akcji uczestniczy około 70 strażaków. Zastępy są wyposażone w samochody terenowe i quady. Rejon koncentracji naszych sił stworzyliśmy obok schroniska górskiego na Polanie Kalatówki oraz przy schronisku na Hali Kondratowej – powiedział PAP rzecznik zakopiańskiej straży pożarnej Andrzej Król–Łęgowski.

Pioruny uderzyły m.in. w masyw Giewontu, gdzie na szczycie znajduje się metalowy krzyż, który dodatkowo przyciąga wyładowania atmosferyczne. Przebywanie na szczycie podczas burzy jest niebezpieczne, podobnie jak wędrowanie szlakami, które są uzbrojone w łańcuchy pomocnicze.

Ucierpiały również osoby po słowackiej stronie Tatr. Według doniesień „Polsat News” tylko tam cztery osoby zostały trafione piorunem. Dwie z nich znajdują się w stanie krytycznym.

W czwartek rano w Tatrach świeciło słońce i panowały dogodne warunki do wędrówki, co zachęciło turystów do wyjścia w góry. Prognozy przewidywały jednak nagłe załamanie pogody około południa, co niestety się potwierdziło. Gęste chmury nadeszły nagle, a wraz z nimi gwałtowna burza.

Źródło: PAP/RMF FM/Polsat News/nczas.com