Szokujące słowa byłego prezydenta Ukrainy. „Byliśmy jak małpy, trzymające w ręku granat”

Małpa fot. pxhere.com / Leonid Krawczuk fot. Wikimedia Commons
Małpa fot. pxhere.com / Leonid Krawczuk fot. Wikimedia Commons

My z bronią jądrową, nie posiadając systemów zarządzania, testowania, produkcji, bylibyśmy podobni do małpy, trzymającej w ręku granat – mówił były prezydent Ukrainy, Leonid Krawczuk. Tematem rozmowy była broń jądrowa, która pozostała pod władaniem władz w Kijowie po rozpadzie ZSRR.

W wywiadzie dla telewizji „24 kanał” Krawczuk podkreślał, że nie żałuje decyzji podjętych w trakcie swojej kadencji. Przypomnijmy, to właśnie wtedy, ukraińscy politycy zdecydowali się na całkowitą likwidację arsenału jądrowego w swoim kraju.

Jednocześnie Leonid Krawczuk przypomniał, że niewykonanie tych postanowień mogłoby skutkować sankcjami m.in. ze strony Stanów Zjednoczonych.

Postawiono nas przed wyborem, albo składamy broń jądrową, albo zostanie na nas wywarty nacisk gospodarczy, między innymi pod postacią sankcji – zaznaczył były prezydent.

Dopiero po latach okazało się, że na Ukrainie istniał ogromny arsenał broni nuklearnej, który przygotowany był do natychmiastowego wystrzału. Wystarczyło naciśnięcie przysłowiowego guzika, aby z kilka minut zniszczyć kilkadziesiąt miast w Europie.

Na Ukrainie było 165 jądrowych kompleksów balistycznych, które były wycelowane w Stany Zjednoczone. Dowodzenie znajdowało się w Moskwie, a rakiety stały u nas. Kto mógł zagwarantować, że nikt naciśnie guzika i nie wystrzeli rakiety? A ona trafiłaby w cel, który był zakodowany w specjalnym szyfrze – powiedział Krawczuk.

W 1994 roku oficjalnie broń nuklearna znajdująca się na Ukrainie została zlikwidowana.

Źródło: 24 Kanał Ukraina / NCzas.com