Tragicznie zmarły Piotr Woźniak-Starak był jak polski agent 007. Pływał motorówką Jamesa Bonda! [VIDEO]

Piotr Woźniak-Starak, James Bond Źródło: Instagram, YouTube
Piotr Woźniak-Starak, James Bond Źródło: Instagram, YouTube

W czwartek rano, po pięciu dniach poszukiwań odnaleziono ciało Piotra Woźniaka-Staraka. Producent zginął w wypadku na motorówce. To nie był tylko amatorski wypad na jezioro – Woźniak-Starak kochał ten sport i inwestował w naprawdę dobry sprzęt.

Po pięciu dniach odnaleziono ciało Piotra Woźniak-Staraka, producenta filmowego, który wypadł z łódki podczas nocnego rejsu po jeziorze Kisajno na Mazurach. Piotr Woźniak-Starak poszukiwany był od niedzieli 18 sierpnia. Około godziny 2:00 w nocy mężczyzna wypadł z motorówki którą pływał po mazurski jeziorze Kisajno w towarzystwie młodej kelnerki z Łodzi.

Co się wydarzyło na jeziorze Kisajno?

Według policji, z soboty na niedzielę przed godz. 4 nad ranem odebrano zgłoszenie, że po jeziorze pływa motorówka i może zakłócać odpoczynek żeglarzy. Funkcjonariusze i ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego odnaleźli na miejscu dryfującą łódź motorową, na pokładzie, której nikogo nie było. Silnik nie pracował, być może skończyło się paliwo.

W ocenie policjantów, rzeczy pozostawione na motorówce wskazywały, że mogły nią płynąć dwie osoby. Natychmiast rozpoczęto poszukiwania, w trakcie, których znaleziono na brzegu jeziora jedną z tych osób.

Asp. Chruścińska mówiła wcześniej, że z relacji odnalezionej kobiety wynikało, że płynęła motorówką z 39-letnim mężczyzną i podczas wykonywania manewru skrętu obydwoje wypadli do wody. Kobieta zdołała dopłynąć sama do brzegu. Relacjonowała, że przepłynęła ok. stu metrów.

Kręcił filmy i żył jak w filmie

Piotr Woźniak-Starak był jak polski agent 007. Młody, przystojny, bajecznie bogaty i otaczający się pięknymi kobietami i sprzętami których pozazdrościłby mu każdy facet.

Musiał zresztą być fanem filmu o brytyjskim szpiegu, i to do tego stopnia, że zainwestował nawet w legendarną motorówkę Glastron GT-150, którą grający Jamesa Bonda Roger Moore dokonał rekordowego skoku w filmie „Żyj i pozwól umrzeć” z 1973 roku.

Bogaty producent filmowy niejednokrotnie dzielił się z fanami na Instagramie zdjęciami na których widać, jak spędza czas na motorówce. W rejsy zabierał także znajomych i przyjaciół.

Na ten moment żadne źródło nie potwierdza, że do tragicznego wypadku doszło akurat na tej słynnej łodzi.

Źródło: Instagram