„Autorytet” „Gazety Wyborczej” szokuje: „Pewne formy pieszczot czy aktywności erotycznej są dzieciom przyjazne”. Stosunek z 9-latkiem legalny?!

Fot. ilustr. Twitter

„Gazeta Wyborcza” to periodyk znany z romansów ze skrajną lewicą. Ichni autorytet Andrzej Jaczewski – polski lekarz pediatra, seksuolog i zwolennik edukacji seksualnej zdaje się twierdzić, że pedofilia może być pożyteczna dla dzieci. Skandaliczne tezy umieścił w swojej książce pt: „Seksualność dzieci i młodzieży. Pół wieku badań i refleksji”.

– Mam pełną świadomość, że to co teraz napiszę będzie budzić sprzeciw, jednakże ważne jest przedstawianie poglądów, które w przyszłości mogą być przyczynkiem do zmian na lepsze. – napisał w popełnionej przez siebie książce prof. Andrzej Jaczewski.

Dalsze cytaty wyjęte z tego wątpliwej jakości działa przyprawiają o gęsią skórkę i mrożą krew w żyłach. Skoro pedofilska pornografia jest nielegalna, to jak można legalnie pisać takie rzeczy ubierając je w przebranie jakiejś paranauki?!

„Cywilizacja judeochrześcijańska przez wieki wpajała głębokie przeświadczenie, że seksualność ludzka jest czymś negatywnym [..] W tej atmosferze przyjmuje się pogląd, że trzeba każdego kogo można, „chronić” przed zgubnym następstwem seksu. Należy chronić osoby z niepełnosprawnością (również a może przede wszystkim intelektualnie), ale głównie trzeba chronić dzieci, bowiem im najbardziej zagraża naruszenie ich „czystości”. Nawet gdyby się okazało, że pewne formy pieszczot czy nawet aktywności erotycznej są dzieciom przyjazne, potrzebne i pożądane – trzeba je zwalczać” – objaśnia swoją tezę naukowiec.

„W wielu krajach Europy stosunek do zachowań seksualnych, do realizacji potrzeb erotycznych ulega przemianom. Niestety mam wrażenie, że nie mogę tego powiedzieć o Polsce. Przemiany idą w kierunku liberalizacji, racjonalizacji i akceptacji. Na pewno proces ten będzie dotyczyć także niektórych zachowań dziś traktowanych potocznie jako zachowania o charakterze „pedofilnym”, np.: czułość i pieszczoty dzieci” – tak człowiek, który uważa się za poważnego badacza naprawdę wypisuje takie straszne bezeceństwa w swoich książkach.

„Czym innym jest kontakt z dzieckiem małym i tu wydaje mi się taką granicą właśnie wiek 8 lat. Zupełnie czym innym jest kontakt seksualny (jakim by nie był) z nastolatkiem w okresie dojrzewania […] w tym okresie młodzi ludzie zwykle wiedzą, na czym on polega i najczęściej mają dość odwagi by nie zgadzać się na propozycje, które są im niemiłe. Także trauma, jaka może powstać po kontakcie (nazwijmy go tu jeszcze) z pedofilem może być mniejsza, bowiem wydaje się, że poza przypadkami przestępczych działań (zgwałceń, szantażu) istnieje jakiś stopień przyzwolenia młodego człowieka na daną aktywność” – czy pan „profesor” dąży do legalizacji czynów pedofilskich?!

Czytając kolejny cytat wyciągnięty z tej okropnej książki można odnieść wrażenie, że właśnie tak jest:

„Postuluję, by określenie „pedofil” zachować tylko do grupy najmłodszej. Natomiast nie używać jej w odniesieniu do grupy wiekowej i najstarszej” – napisał Jaczewski.

Dziennikarka „Gazety Wyborczej” zapytała profesora czy można „głaskać dziecko po pupie”.

– Dozwolone są wszystkie formy dotyku, które akceptuje zarówno dziecko, jak i dorosły. – stwierdził autor.

pedofile często są dobrymi wychowawcami. Tylko to nie są ci, którzy z tymi dziećmi kopulują, lecz ci, co lubią się przytulić, pogłaskać, poklepać nawet po tyłku, popatrzeć, jak ten dzieciak półgoły biega na basenie i koniec. I byłoby rzeczą złą, gdyby ich eliminować, bo oni nic złego nie robią.” – twierdzi Jaczewski.

– W historii pedagogiki znane są przypadki, kiedy piastunki masturbowały małe dzieci, by je uspokoić lub uśpić. Znane są opisy etnografów, z których wynika, że dorośli w szczepach pierwotnej kultury masturbowali dzieci ku ich zadowoleniu. Nie ma naukowych podstaw, by przyjąć, że takie postępowanie tym dzieciom zaszkodziło. – szokuje pan „profesor”.

Takie autorytety ma „Gazeta Wyborcza”? Brawo. Jak widać wielu polskim naukowcom kierunki takie jak „Gender Studies” czy „badania nad seksualizacją dzieci” poważnie wpłynęły na zdrowie psychiczne.

Źródło: nbz/andrzejjaczewski.wordpress.com/fronda.pl/wyborcza.pl/