Nie ma przypadków, są tylko znaki. Alarm zawył, gdy Biedroń mówił o wprowadzeniu związków partnerskich [VIDEO]

Robert Biedroń. Foto: PAP
Robert Biedroń. Foto: PAP

Nie ma przypadków, są tylko znaki. Nawet alarm nie wytrzymał, gdy jeden z liderów Lewicy Robert Biedroń zapowiadał na konwencji wyborczej wprowadzenie związków partnerskich.

Podczas zapowiedzi Roberta Biedronia o wprowadzeniu związków partnerskich, włączył się alarm przeciwpożarowy. Konwencja została przerwana.

Prosimy o opuszczenie budynku najbliższym wyjściem ewakuacyjnym – głosił komunikat.

Biedroń poprosił wszystkich o opuszczenie pomieszczenia. Po kilkunastu minutach, gdy okazało się, że alarm był fałszywy, wznowiono konwencję Lewicy.

Całą sytuację Biedroń próbował obracać w żart sugerując, że członkowie Lewicy obecni na wydarzeniu dali czadu i przegrzali atmosferę.

Nam jednak bardziej do sytuacji pasuje komentarz śp. księdza Bronisława Bozowskiego, który mawiał: „Nie ma przypadków, są tylko znaki”. Nawet alarm nie dał zwieść się fałszywemu prorokowi Biedroniowi.