
W drodze z Morskiego Oka do Palenicy Białczańskiej przewrócił się koń pracujący przy przewozie turystów. Według relacji świadków, zwierzę długo leżało na asfalcie i nie miało siły wstać.
Jak relacjonuje portal ratujkonie.pl, język zwierzęcia był siny, a oczy wywrócone tak, że było widać same białka.
Po pewnym czasie koń wstał i został przewieziony do stajni. Następnie przeszedł niezbędne badania.
Stowarzyszenie Przewoźników do Morskiego Oka poinformowało, że koń upadł w wyniku zdarzenia losowego, jakim było potknięcie. Zamieściło również film pokazujący konia po wypadku oraz protokół od lekarza weterynarii, wg którego zwierzęciu nic się nie stało.
W Tatrach od lat trwa dyskusja nt. nadmiernego wykorzystywania koni do przewozu ludzi z Palenicy Białczańskiej do Włosienicy, skąd już niedaleko do Morskiego Oka. W poprzednich latach zdarzało się, że konie umierały na trasie.
Obrońcy zwierząt apelują o wprowadzenie ruchu elektrycznego na tym odcinku. Przewoźnicy bronią się, że konie traktowane są odpowiednio. Niedawno wprowadzono przepis, w myśl którego pomiędzy kursami konie muszą mieć minimum 20 minut przerwy.





![Skandaliczna wypowiedź Kosiniaka-Kamysza. To nie Ukraińcy mordowali Polaków. „Co ten pajac opowiada?” [VIDEO] Władysław Kosiniak-Kamysz. / foto: screen YouTube](https://nczas.com/wp-content/uploads/2024/05/wlasyslaw-kosiniak-kamysz-100x70.jpg)
![Złoty pociąg dla polityków, partyjna legitymacja najlepszym CV. Michalkiewicz i Sommer obnażają fikcję posad [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2024/10/sommer-michalkiewicz-1-100x70.jpg)


